Facebook i Google straciły, bo dostały na giełdzie nową etykietę. A inwestorzy ładują pieniądze na ślepo

Facebook stracił na giełdzie, bo dostał nową etykietę
Facebook stracił na giełdzie, bo dostał nową etykietę flickr.com/Andrew Feinberg/CC BY 2.0
Choć indeks Nasdaq bije kolejne rekordy, dwie potężne spółki nie załapały się na zyski. Chodzi o Google i Facebooka, a powodem jest...zmiana klasyfikacji tych spółek na giełdzie.

Indeks Nasdaq osiągnął we wtorek poziom 2.748,80 pkt, co jest najwyższym wynikiem w jego historii. W górę ciągną go rewelacyjne notowania dwóch dużych spółek – Amazona (1,9 proc. na plusie) i Apple (0,8 proc.).

Cytowana przez "India Times" Agencja Reutera zauważa jednak, że z tego korowodu sukcesu wyłamały się dwie firmy technologiczne – Facebook i Alphabet Google. Ten pierwszy stracił we wtorek 0,2 proc. wartości, drugi pozostał bez zmian. Przyczyna okazuje się nader prozaiczna. We wrześniu zmienia się bowiem standard klasyfikacji sektorów GICS. Obie spółki dostaną nowe zaszeregowanie – trafią do branży komunikacyjnej.

​– Fundusze śledzące branżowe sektory telekomunikacyjne, technologiczne i konsumenckie będą zmuszone do wymiany miliardów dolarów w celu zmodyfikowania swoich aktywów do dnia 28 września – zauważa agencja. Dzieje się tak, ponieważ część funduszy inwestycyjnych wykłada pieniądze na inwestycje w konkretne branże, a nie spółki.

– Prawdopodobnie nastąpi sprzedaż netto – tłumaczy Andrew Bodner, prezes Double Diamond Investment Group w Parsippany, New Jersey. Ekspert dodaje jednak, że efekt będzie tymczasowy i stanowi tak naprawdę dobrą okazję do kupna przecenionych akcji.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.