Groźny, przenoszący choroby i krwiopijczy. Komar tygrysi coraz bliżej Polski

Komar tygrysi roztacza coraz szersze kręgi. Choć pochodzi z Azji, coraz częściej można go spotkać w Europie
Komar tygrysi roztacza coraz szersze kręgi. Choć pochodzi z Azji, coraz częściej można go spotkać w Europie 123rf.com / fot. Saidin B Jusoh
Czy komar tygrysi występuje w Polsce? Jego naturalne środowisko to obszary Azji Południowo-Wschodniej. Jednak owad coraz szybciej rozprzestrzenia się w Europie, a niedługo może dotrzeć również do nas. Ugryzienie egzotycznego komara może zostawić nie tylko swędzący bąbel, ale rownież groźną tropikalną chorobę.

Komary tygrysie opanowały już ciepłe europejskie kraje, takie jak Włochy czy państwa bałkańskie. Jak się jednak okazuje, chłodniejszy klimat wcale nie stoi im na przeszkodzie i dokonują coraz większych podbojów.

Od niedawna można spotkać je w Szwajcarii, Bułgarii, a ostatnio we Francji - informuje rmf24.pl. Władze Paryża apelują o pomoc w ustaleniu, gdzie groźne owady najszybciej się rozmnażają. Dodatkowo zamierzają spryskać miasto środkami owadobójczymi.

Tropikalne choroby przenoszone przez owady
Komary tygrysie, choć przypominają polskie widliczki i komary, wyróżniają się białymi paskami na ciele i wyjątkową agresywnością. Zazwyczaj „gryzą” wcześnie rano i późnym popołudniem. Ich jaja mogą przetrwać nawet rok w ekstremalnych warunkach.

Co więcej, ugryzienia komara tygrysiego mogą przenosić groźne tropikalne choroby, takie jak denga, chikungunya, żółta febra, gorączka Zachodniego Nilu i japońskie zapalenie mózgu. Choroby te zazwyczaj nie występowały na naszym kontynencie, jednak za sprawą komarów tygrysich stają się coraz bardziej powszechne, szczególnie na południu Europy.

Na szczęście Polska nie jest na razie zagrożona inwazją. Nasz chłodny klimat jest na razie wystarczającą przeszkodą dla ciepłolubnych komarów.
Trwa ładowanie komentarzy...