Rosjanie nazwali piwo na cześć groźnej trucizny. Promują je obrazem Beksińskiego

Rosyjscy producenci korzystając z medialnego szumu, nazywają swoje artykuły "Nowiczok"
Rosyjscy producenci korzystając z medialnego szumu, nazywają swoje artykuły "Nowiczok" fot. Łukasz Antczak / Agencja Gazeta
Piwo „Nowiczok” zagwarantuje ci nirwanę paraliżującą nerwy – tak rosyjski browar reklamuje swój najnowszy trunek. Na etykiecie alkoholu znajduje się pełzający stwór z makabrycznego obrazu Beksińskiego. Oryginalna nazwa piwa to także śmiercionośna substancja używana rzekomo przez rosyjskie służby specjalne, która ostatnio sieje panikę wśród Anglików.

O co tyle hałasu? Nowiczok to nazwa substancji, za pomocą której próbowano otruć w Anglii byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córkę. Ostatnio zatrucie nowiczokiem stwierdzono również u dwojga Anglików. Kobieta po kontakcie z substancją po kilku dniach zmarła. Mężczyzna wciąż walczy o życie.

Nowiczok to hit w Rosji
Rosjanie postanowili jednak podejść do tematu z dystansem i... na fali makabrycznej popularności zaczęli nazywać tak swoje produkty. Hasło „Nowiczok” pojawia się na koszulkach, kawie, alkoholach, a nawet oleju roślinnym.

– Rosjanie kpią ze strachu Brytyjczyków przed nowiczokiem – oburza się brytyjski „Mirror”.

Producenci piwa o makabrycznej nazwie opisują je jako o „bardzo łagodnym, miodowym smaku melona, przechodzącym w pikantność goryczki chmielowej”.

Jak pisaliśmy ostatnio w INNPoland.pl, władze Rosji wysłały pracowników pracujących przy mundialu na szkolenia z uśmiechania.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.