Na ulice Warszawy wyjeżdża nietypowy samochód. Pozwoli korpoludkom zdrzemnąć się w godzinach pracy

Już za chwilę w Warszawie pojawi się Kei-Van Offline
Już za chwilę w Warszawie pojawi się Kei-Van Offline facebook.com/Chatka
Już za chwilę w Warszawie pojawi się Kei-Van Offline – samochód, którego celem jest podarowanie mieszkańcom stolicy odrobiny ciszy i relaksu w ciągu dnia.

Kei-Van Offline to niewielka furgonetka obudowana od środka drewnem, dzięki czemu jest częściowo wygłuszona. W środku można znaleźć łóżko z czystą pościelą, szafkę i głośniki. Dość ascetyczne wyposażenie jest jednak wskazane. Samochód ma bowiem służyć do głównie do spania.

Jego twórca, Dawid Zalesky, tłumaczy w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że zainspirował się japońską ideą inemuri. Polega ona ucinaniu sobie krótkich drzemek w miejscach publicznych. Coś, co w Polsce uznawane jest raczej za domenę bezdomnych, w Kraju Kwitnącej Wiśni jest całkowicie akceptowalnym społecznie zwyczajem. Widok osoby śpiącej w parku, autobusie czy metrze nie jest niczym dziwnym.

Japończycy, uchodzący przecież za naród pracoholików, regenerują się w ten sposób w ciągu dnia. Drzemki mają wpływać na koncentrację i poprawiać samopoczucie.

Samochód został stworzony we współpracy z architektami z PL Studia i Ctrl+n. Jego premiera odbyła się na festiwalu Gdynia Design Days. Od 21 lipca będzie można z niego skorzystać, początkowo jednak tylko na ulicach warszawskiego Mokotowa. Zapisy prowadzone są na oficjalnej stronie projektu.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.