Jakie leki wziąć na urlop za granicą? Za niektóre można wylądować za kratami

Wyjazd na wakacje. Lista leków, które należy zabrać ze sobą na urlop, jest całkiem spora. Ale nie można jej zaniedbać.
Wyjazd na wakacje. Lista leków, które należy zabrać ze sobą na urlop, jest całkiem spora. Ale nie można jej zaniedbać. Fot. 123rf.com
Wśród tuzinów rzeczy, które koniecznie trzeba wziąć na wakacje, nie może zabraknąć apteczki. Co prawda, olbrzymiej większości z nas będzie ona jedynie balastem, to w chwili, gdyby okazała się potrzebna – będzie wybawieniem. Pakować ją trzeba jednak z głową.

Listę specyfików, które warto mieć przy sobie (im bardziej egzotyczne wakacje, tym lepiej), lekarze zaczynają od tych najważniejszych – leków, które bierzemy regularnie, na co dzień. Dotyczy to wszystkich osób, które muszą się na co dzień borykać z rozmaitymi schorzeniami – od cukrzycy po choroby serca.

Wybierając się w egzotycznych kierunkach do tego punktu należy też dopisać leki przeciwmalaryczne – lub inne profilaktyczne – które bierze się w okresie poprzedzającym wyjazd, w trakcie podróży, a także przez pewien czas po powrocie, zgodnie z zaleceniami lekarza.

Bez względu jednak na to, czy wyjeżdżamy sto czy tysiąc kilometrów od miejsca zamieszkania, musimy skompletować leki konieczne w sytuacjach, których nie będziemy w stanie przewidzieć. Najczęstszą dolegliwością, jaka może nas dopaść na wakacjach, są kłopoty żołądkowe – bywa przecież, że „żywienie masowe” w popularnych kurortach, a czasem egzotyczna dieta, pozostawiają wiele do życzenia.


Leki na zatrucia: zemsta faraona lub sułtana
Zatrucia objawiają się bólami brzucha i głowy, nudnościami, biegunkami, w skrajnych przypadkach wymiotami i gorączką. Najbardziej dotkliwe z tych objawów powinny koić środki zawierające nifuroksazyd, enterol, loperamid czy węgiel leczniczy – a w przypadku dzieci zalecany jest lek Smecta. Może się przydać ranigast na zgagę, nospa na rozkurczenie czy urofagina – na zapalenie pęcherza.

Do równowagi przywrócą nas środki probiotyczne, przy czym lekarze wskazują, żeby na podróż wybrać taki, który nie wymaga przechowywania w niskich temperaturach, np. floridal. Dodatkowo, warto się nawadniać – np. za pomocą aminodralu lub orsalitu.
Choroba lokomocyjna
Zbliżone objawy może dawać choroba lokomocyjna, która może dopaść również doświadczonych podróżników, zwłaszcza na dalszych dystansach. Nieprzyjemne wrażenia potęgują się poza tym wraz z wiekiem. Aviomarin, locomotiv, specjalne plastry akupresurowe powinny zaradzić kłopotom, wyjąwszy skrajne przypadki. Co jednak nie znaczy, że mogą z nich skorzystać wszyscy – ten pierwszy specyfik zdecydowanie nie jest polecany kierowcom.

Nagły atak duszności
Środki dla alergików często kwalifikują się do pierwszej ze wspomnianych grup, ale to nie znaczy, że na wakacjach nie będzie nas czekać nieprzyjemna niespodzianka – alergia może wystąpić w związku z którymś ze składników jedzenia, pyłkami, których się nie spodziewaliśmy, środkami czystości używanymi w miejscu, w którym się zatrzymaliśmy czy atakami owadów.

Dlatego komfort wakacji mogą zapewnić zwykłe krople do nosa, środki do smarowania ukąszeń, wapno w syropie na użądlenia czy wreszcie leki przeciwhistaminowe. Eksperci wskazują tu m.in. na ulganol czy fenistil. Leki przeciwhistaminowe przydają się też w przypadku oparzeń spowodowanych przez meduzy, jadowite ryby czy jeżowce – tu przyda się zarówno morska woda, jak i zwykły, przekrojony pomidor, spirytus salicylowy czy łagodzący krem z hydrokortyzonem.

Oparzenia słoneczne
Chwila nieuwagi wystarczy też, żeby złapać słońca – i to w nadmiarze. Na oparzenia słoneczne zalecane są kremy takie jak alantan, argosulfan, bepanthen lub panthenol.

Przeziębienie
Oczywiście, rzadko też przewidujemy, żeby w ciepłych krajach – do których tłumnie zdążają w wakacje Polacy – czekało nas przeziębienie. A jednak: pecha możemy mieć wszędzie, to może być fatalna pogoda, zaskakująco zimne noce w tropikach albo rozkręcona klimatyzacja. Zatem zestaw leków przeciwgorączkowych i przeciwbólowych, od standardowej aspiryny, po jakiś syrop typu nurofen lub panadol i tabletki do ssania na ból gardła, mogą się okazać nieocenione.

Skaleczenia
Oczywiście, pozostaje też zabezpieczyć się na wypadek skaleczeń, których możemy się dorobić zarówno na kamiennych plażach w Chorwacji, kamiennych schodkach we Włoszech czy wsiadając na rower kilkadziesiąt metrów od domu. Tu przyda się zarówno wspomniany spirytus salicylowy, jak i odkażający octanisept, plastry i gaza.
Wśród podróżników zdarzają się też rozmaite domowe recepty na unikanie – lub leczenie – dolegliwości, które mogłyby nas dopaść „w terenie”. Tam, gdzie istnieje taka możliwość (z pewnością nie na Bliskim Wschodzie, ale już często w Azji czy Afryce), bywa że chętnie sięga się po piersiówkę z możliwie mocnym alkoholem – to profilaktyka ryzykowna, ale niektórzy zapewniają, że skuteczna.

Zakazane leki
Zdarzają się sytuacje i leki ryzykowne – znana była już historia aresztowania brytyjskiej turystki, która przywiozła do Egiptu z Wysp tramadol – na którego wwiezienie należy tam mieć pozwolenie egipskiego resortu zdrowia. Podobnie traktowane są leki z kodeiną.

W Azji, Afryce i na Bliskim Wschodzie podejrzenia budzą naturalne opiaty z leków przeciwprzeziębieniowych. W przypadku wielu leków oddziałujących na ośrodkowy układ nerwowy można wwieźć ich jedynie określoną – z reguły bardzo niewielką – ilość.

Wywóz i ceny leków zagranicą
Zdarza się, że leków nie można wywozić – to dotyczy również Polski, gdzie na olbrzymią skalę rozkręcono w poprzednich latach proceder wywożenia tańszych polskich odpowiedników do państw zachodnich.

Na marginesie, jednym z najważniejszych powodów, dla których należy zadbać o podróżną apteczkę, są – poza dostępnością aptek w mniejszych miejscowościach – ceny leków na Zachodzie, z reguły znacznie wyższe niż w Polsce. I co równie ważne – w zagranicznych aptekach wykupienie leku na receptę zwykle wiąże się z pełną odpłatnością, co może być poważnym kłopotem, nawet jeśli (jak w przypadku krajów UE) można następnie ubiegać się o zwrot wydanych pieniędzy.

Osobną kwestią są szczepienia przed wyjazdem na urlop. Koniecznie zapoznajmy się z listą szczepień wraz z cenami.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.