Niby płacimy składki, a i tak leczymy się z własnej kieszeni. Oto najważniejsza przyczyna

Prywatna opieka medyczna w Polsce. Jest coraz popularniejsza, bo do leczenia się na NFZ zniechęcają nas kolejki do lekarzy.
Prywatna opieka medyczna w Polsce. Jest coraz popularniejsza, bo do leczenia się na NFZ zniechęcają nas kolejki do lekarzy. fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Coraz częściej decydujemy się na korzystanie z prywatnej opieki medycznej, jak wynika z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego. Sami płacimy nie tylko za porady specjalisty, ale również za operacje i pobyt w szpitalu. Do publicznej opieki zdrowotnej zniechęcają nas między innymi… długie kolejki do lekarzy.

Polacy, którzy leczyli się poza publiczną opieką zdrowotną, wydawali na siebie rocznie średnio 82,36 zł – wynika z raportu GUS „Ochrona zdrowia w gospodarstwach domowych” Dodając do tego wydatki na stomatologa, kwota za leczenie rośnie aż do 539 zł na osobę, jak pisze „Rzeczpospolita”.

Coraz częściej decydujemy się również na płacenie za pobyt w szpitalu. W 2016 r. 3,5 proc. pobytów w szpitalu było finansowanych poza środkami NFZ. Osoba nieubezpieczona lub ubezpieczona, lecz korzystająca ze świadczeń niefinansowanych przez NFZ, na pobyt w szpitalu wydała średnio 1660 zł.

Opieka medyczna w Polsce
Osób opłacających lekarzy z własnej kieszeni lub korzystających z dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego jest coraz więcej. Według raportu, w 2016 r. blisko 40 proc. (38,3 proc.) Polaków decydowało się na taką opcję. Jak przekonuje „Rz”, przyczyną tych decyzji są długie kolejki do lekarzy oraz brak podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego z NFZ.


Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, ubezpieczenia zdrowotnego nie ma około 2,5 mln Polaków. To ponad 5 proc. wszystkich obywateli.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.