Oszczędzaj pieniądze. Ikea rzuci do sklepów najbardziej kultowe meble z przeszłości

Do sklepów Ikei trafią kultowe meble nawet z lat 50.
Do sklepów Ikei trafią kultowe meble nawet z lat 50. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
To będzie nie lada gratka dla fanów designu w budżetowej wersji. Szwedzki koncern Ikea świętuje właśnie 75-lecie swojej działalności i z tej okazji do sprzedaży trafią najbardziej charakterystyczne meble z każdej dekady.

Oczywiście będą świeżo wyprodukowane, z uwzględnieniem przepisów i norm dotyczących materiałów etc. Cała kolekcja kultowych mebli będzie nosić nazwę Gratulera.

Pierwsze dostawy trafią do sklepów Ikea w sierpniu. W tym miesiącu będzie można kupić perełki z lat 50. i 60. W październiku dołączą do nich meble z lat 70. i 80, zaś w grudniu do sklepów trafią produkty z ostatniej dekady XX wieku.

Każdy produkt, który znajdzie się w kolekcji został wyselekcjonowany z bogatych archiwów marki. Stare meble z Ikei do dziś cieszą się sporą popularnością wśród kolekcjonerów.

– Niektóre z tych produktów są ikonami mebli w stylu vintage - są dziś wszędzie! Nadal kupuję produkty Ikea w aukcjach i w antykwariatach – mówi Creative Leader Ikea, Karin Gustavsson.

Wśród mebli, które zdefiniowały styl szwedzkiej marki będziemy mogli znaleźć m.in. fotel Ekenäset, dywan Färgstark i krzesło Bjuran. Design pozostał ten sam, natomiast niektóre z produktów zostały dostosowane do dzisiejszych wymagań klientów, zwłaszcza pod kątem wygody i komfortu.

Ikea powstała 28 lipca 1943 roku. Wtedy Ingvar Kamprad założył pierwszy sklep na przedmieściach miasteczka Ęlmhult. Dziś marka jest obecna na 49 rynkach, stacjonarne sklepy Ikea odwiedza rocznie blisko miliard ludzi. Ostatnio do sprzedaży w Ikei trafiły w końcu wegetariańskie hot-dogi po 2 zł za sztukę.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.