NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

BLOGI

  • Jak nie zanudzić słuchaczy na śmierć? Te proste rady pozwolą ci ich oczarować

    W wielu przypadkach są poważne, oficjalne … i nudne. Nasz mózg najczęściej po kilku minutach wyłącza się, zapada w stan odrętwienia i niewiele pamięta. Jak przygotować laudację aby była dobra, wzruszająca i zapadła w pamięć?

  • Musisz wiedzieć, co jest ważne. Always!

    Największa skandynawska niezależna organizacja badawcza SINTEF podała 22 maja 2013 r.*, że ponad 90 proc. dostępnych na świecie danych zostało wygenerowanych tylko w ciągu dwóch wcześniejszych lat. Dla Ciebie czytelniku oznacza to, że większość informacji, które do Ciebie docierają i przeciążają Twoje zasoby poznawcze, powstało w ciągu ostatnich 5 lat.

  • Jak analizować potrzeby klienta i dlaczego masz to robić?

    Skąd wiesz, czego potrzebuje twój klient? Pewnie sam ci powiedział? Szkoda, że nie zawsze będzie tak łatwo i nie każda osoba, z którą przyjdzie ci współpracować, tak chętnie opowie ci o swoich potrzebach. Jak zatem dokonać wyczerpującej analizy klienta, aby nie tylko od ciebie kupił, ale również wracał?

  • Wgląd konsumencki, głupcze! Czego możemy uczyć się od dużych marek (wszyscy)

    Kiedy rozpoczynam zajęcia ze studentami na kierunku Brand Management, zarządzanie marką, pytam ich, co to jest marketing. I nie proszę o Kotlerowską definicję. Proszę o ciąg wolnych skojarzeń. Te są różne. Niektórzy mówią o promocji, reklamie i mediach społecznościowych. Inni o relacjach z mediami czy PR. Czasem padają odniesienia do marki. Czasem ktoś wspomni o sprzedaży lub badaniach marketingowych. Dopiero jednak z czasem udaje się to wszystko zebrać i powstaje pełniejszy obraz. Dla mnie bowiem marketing to tworzenie i komunikowanie propozycji wartości. Tworzenie na podstawie zrozumienia, badań i wglądu konsumenckiego. Komunikowanie z wykorzystaniem platform i narzędzi, które ciągle się zmieniają. Mamy więc schemat, w którym są dwie mocno zmienne komponenty. Grupa celowa, na temat której nie można mieć tylko przekonań, a TRZEBA mieć wiedzę. I narzędzia, które się nieustannie zmieniają. Jedno, co jest niezmienne, to swoiste podejście. I to właśnie podejście staram się zawsze przekazać moim studentom.

  • Wizerunek w social media: 5 sposobów na to, by go sobie zniszczyć

    Patrząc na to, co można znaleźć w sieci, czasem mam takie wrażenie, że panuje powszechne przekonanie, że to, co opublikujemy, widzą tylko nasi najbliżsi oraz osoby, które są nam przychylne. Wiem, że w pewnym sensie uświadamianie, że jest inaczej, jest walką z wiatrakami, bo istnieje taka część społeczeństwa, która na wieść o tym po prostu wzruszy ramionami i pójdzie dalej. Niemniej mam nadzieję, że tekst ten trafi do osób, które swoim wizerunkiem się przejmują. I naprawdę nie chcą zrobić z siebie pośmiewiska w internecie, ani nigdzie indziej.

  • Ile kosztuje kampania crowdfundingowa?

    Jak łatwo wywnioskować z moich wcześniejszych tekstów, jestem entuzjastką crowdfundingu udziałowego i startupów. To powód, dla którego zdecydowałam się regularnie pisać na ten temat. Chcę się dzielić swoją wiedzą związaną z pozyskiwaniem funduszy – w szczególności za pośrednictwem platform crowdfundingu udziałowego. Pisałam już o tym, czym jest crowdfunding udziałowy, jak przygotować się do kampanii crowdfundingowej i ją przeprowadzić. Dziś postanowiłam skupić się na odpowiedzi na pytanie: ile może kosztować kampania crowdfundingowa?

  • Co ma mózg do gadania? Więcej niż komputer, bo komunikacja to coś innego niż zapisanie tabelki w Excelu

    Przed wykładem dla młodzieży uczestniczącej w programie Gdynia Business Week 2016 postanawiam się przejść po szkole, w której się odbywa. W końcu to gdyńska Trójka. Szkoła, w której 22 lata wcześniej pisałem maturę. Do spotkania z młodymi ludźmi jest jeszcze 10 minut. Powoli wychodzą z sal warsztatowych i długim korytarzem idą w kierunku auli. Jeden z uczestników (John, jak się potem dowiem), mijając mnie unosi rękę wysoko, pozdrawiając jak mniemam. Odpowiadam „Hi” i mijam go. On nieco zdezorientowany odpowiada „Hi. No High-five today?”. To drobne zdarzenie pokazuje, jak elementarne błędy czasem popełniamy komunikując i odbierając komunikaty.