NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Czego do pracy potrzebuje architekt? Cierpliwości i nowych technologii. Perfect Space testuje Lenovo Yoga Book

    - Moi ludzie pracujący bez komputerów? Żaden problem - zadziwiająco entuzjastycznie odpowiada Maciej Balcerek, właściciel pracowni architektonicznej Perfect Space. - To specjaliści w swojej dziedzinie, każdy z nich wie, jak obsługuje się deskę kreślarską - mówi z błyskiem w oku. Nota bene tym samym, z którym chwilę później zacznie opowiadać o wykorzystaniu w pracy biura gogli do wirtualnej rzeczywistości, potwierdzając tym samym, że przysłowiowa miarka w architektonicznym oku to dzisiaj jedno, ale wsparcie ze strony najnowszych technologii - drugie. Czy ważniejsze? Na pewno bardzo istotne, zwłaszcza w dla takiej firmy, jaką jest Perfect Space.

  • 8 błędów, które popełnisz randkując i tworząc mailingi

    Bardzo dobrze pamiętam pierwszy list miłosny, który dostałam. Druga klasa podstawówki, po powrocie do domu na wycieraczce leżała biała biurowa koperta, do której życzliwy nadawca przy pomocy słusznej ilości kleju biurowego przytwierdził snickersa. W środku - koślawo nabazgrane serce i napis “Dla…”.

  • Wygrywamy świetlne wojny – Polska firma na czele smart light revolution

    Pytany o to, jak opisać tworzoną przez jego firmę technologię, Rafał Han tłumaczy, że Silvair jest dla twórców infrastruktury oświetleniowej tym, czym tkanina typu Gore-Tex dla projektantów odzieży turystycznej – uniwersalnym rozwiązaniem, które zrewolucjonizuje rynek i być może już niedługo zmieni nasze myślenie o żarówce jako o źródle światła.

  • Twój coach ci doradza? Zmień go. Obalamy mity psychologii biznesu

    Jeśli czytujecie internetową wersję amerykańskiej edycji Business Insidera, istnieje duże prawdopodobieństwo, że natknęliście się na teksty Daniela Ally'ego. Jako autor ma on bardzo wąską specjalizację – pisze głównie o tym, jak w kilku prostych krokach zostać milionerem. Ponoć wystarczają 24, bo właśnie tyle wykonał sam Ally na drodze do fortuny.

  • Stworzyli aplikację, która zna twoich pracowników i pokonali 98 tys. programistów

    Mity na temat tego, że programiści to pracujący w pojedynkę odludki trzeba raz na zawsze włożyć między bajki. Z drugiej strony, stworzenie zespołu, którego pracy nie będą zakłócały zażarte spory o nazwy zmiennych, bywa wyzwaniem. Programiści z poznańskiej firmy Apptension postanowili ten problem rozwiązać i sądząc po werdykcie jury HackSummit Virtual Hackathon trafili na rynkową niszę. Stworzona przez nich aplikacja pozwalająca łączyć w teamy najbardziej pasujących do siebie członków zespołu okazała się lepsza niż 1200 innych projektów z całego świata.

  • Nie umiesz rysować? Świetnie, zostań graphic recorderem

    Szelest brunatnych arkuszy papieru pakowego natychmiast przenosi mnie do czasów wczesnego liceum, kiedy jednym z modniejszych wyrażeń w pedagogicznym słowniku była „mapa myśli”. Technika wizualizowania pomysłów za pomocą dymków i strzałek wiązała się nieodłącznie z „pracą w grupach” więc mapowaliśmy ochoczo – my, a ściślej mówiąc jednostka, która nie zdążyła w porę uciec przed wzrokiem nauczyciela wręczającego pisaki. Dzisiaj żałuję, że zamiast „bazgrać”, wolałam obgadywać Zbyszka z IIIc – możliwe, że zaprzepaściłam wtedy szansę na karierę graphic recorderki lub facilitatorki graficznej.

  • Fot. [url=https://www.flickr.com/photos/qmnonic/]Matt MacGillivray[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC BY 2.0[/url]
    Szwed otworzył sklep smartfonoobsługowy i rozwiązał problemy współczesnych klientów

    Kiedy prace nad kolejnymi propozycjami podatku handlowego znów rzucą blady strach na ajentów wszędobylskich „żabek”, ratunek może nadejść ze Szwecji. W tamtejszym Viken powstał sklep smartfonoobsługowy, który, przynajmniej przez jakiś czas, może skutecznie wymykać się definicjom przyjętym przez ustawodawców.

  • Poznaj firmę, która zatrudnia najlepszych polskich programistów. I wcale nie tworzy gier

    Biały kitel, menzurka z dymiącą miksturą w ręce i stojący na sterylnie czystym biurku mikroskop, a w zasięgu wzroku – klatka z laboratoryjnymi białymi myszkami – takie atrybuty wielu z nas bez wahania przyporządkowałoby do naukowca z branży farmaceutycznej. Kiedy jednak fartuch zamienimy na pomysłowy t-shirt, szkło laboratoryjne na kubek z kawą, a mikroskop na laptop, trzymany na kolanach z uwagi na „grasujące” po biurku myszy, dla odmiany komputerowe, otrzymamy zestaw narzędzi pracy innego specjalisty – informatyka. Na pozór trudno wyobrazić sobie, że przedstawiciele tych dwóch światów, mogliby mieć ze sobą wiele wspólnego. Jak jednak można było przekonać się na konferencji Code4Life, informatyka już od dawna jest kluczowym narzędziem w pracach badawczo – rozwojowych nad nowymi lekami.

  • Fot. [url=https://pixabay.com/en/users/kaboompics-1013994/]Kaboompics[/url] / [url=https://pixabay.com/en/service/terms/#usage]CC 0[/url]
    Zakupowi patrioci – to my. Za polskie produkty jesteśmy w stanie zapłacić dużo więcej

    Cena – to kryterium, które przychodzi do głowy jako pierwsze, kiedy chodzi o dokonanie wyboru pomiędzy produktami. Jak wynika jednak z najnowszego coraz częściej liczy się dla nas nie to, ile za daną rzecz zapłacimy, ale do czyjej kieszeni pieniądze te trafią. Coraz chętniej wspieramy...

  • Fot. [url=http://www.flickr.com/people/31013861@N00]Sebastiaan ter Burg[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en]CC BY-SA 2.0[/url]
    Informatycy to aspołeczne odludki? Bzdura! Programowanie to „szkoła życia”

    Empatyczny, pomocny, życzliwy, chętnie dzieli się doświadczeniem, najlepiej odnajduje się w pracy zespołowej – takiego opisu kompetencji zawodowych większość z nas nie przyporządkowałaby do informatyka. Indywidualista, najlepsze wyniki osiąga pracując samodzielnie – to już bardziej. Aspołeczność na równi z nieśmiertelną flanelową koszulą na stałe wpisała się w stereotyp „kodera”. Jak więc wyjaśnić fakt, że o zaletach płynących ze stosowania pracy zespołowej w szkole rozmawiam z nauczycielami Mistrzów Kodowania, a jeden z nich przekonuje mnie nawet, że prowadzone przez niego zajęcia to „taka mała szkoła życia”?