NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Państwa Grupy Wyszehradzkiej są przekonane, że na ich lokalne rynki trafiają artykuły spożywcze gorszej jakości.
    Niższa jakość lub mniejsze opakowania. Rząd mówi "stop" wysyłaniu do Polski żywności gorszej od tej na Zachodzie

    O tym, że na rynki państw naszego regionu globalne koncerny rzucają produkty nie dorównujące jakością swoim odpowiednikom z Zachodu, plotkowano już od dawna. Badacze prześcigają się w analizach tego, co znajdziemy na sklepowych półkach: tyle że za każdym razem wnioski z takich analiz są inne. Słoweńcy nie stwierdzili nieprawidłowości, Słowacy doszukali się mniej lub bardziej znaczących różnic w co drugim produkcie. Polacy żyją wątpliwościami, choć już np. minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel uznał, że nad Wisłą nie mamy z jakością żywności jakiegoś poważnego problemu.

  • Wicepremier Mateusz Morawiecki (z prawej) jest "rozczarowany" prezydenckim wetem.
    Gospodarka sobie, Morawiecki sobie. Wicepremier nie ukrywa żalu w związku z prezydenckim wetem, a powinien się cieszyć

    Komentarz wicepremiera Mateusza Morawieckiego do decyzji prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu reformy sądownictwa w proponowanym przez parlament kształcie był zwięzły i powściągliwy. – Jestem zaskoczony, jestem rozczarowany – stwierdził Morawiecki na antenie TVN24. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że to wyłącznie deklaracja politycznej lojalności wobec partii, bo dla gospodarki – a zatem i dla bilansu osiągnięć wicepremiera – decyzja prezydenta będzie korzystna.

  • Rzeczywistość zaczyna doganiać filmy sci-fi: Dadbot pozwala prowadzić rozmowy ze zmarłym, jego twórca twierdzi, że całkiem udanie.
    Naukowiec uczynił ze swojego zmarłego ojca bota. Chciał, by rodzic został z nim na zawsze

    John James Vlahos miał na karku osiemdziesiątkę, gdy dowiedział się, że umiera na raka płuc. Choroba rozwijała się błyskawicznie: wkrótce doszło do przerzutów na kości, nerki, mózg. Jego syn, James Vlahos, nie potrafił się z tym pogodzić i zrobił coś, czego nie próbował jeszcze nikt wcześniej.

  • Sklepy sieci Chata Polska odwiedza 3 mln Polaków rocznie.
    Biedra i Lidl mogłyby chodzić do nich na korepetycje. Polska sieć handlowa idzie jak burza, bo odkryła prostą potrzebę

    Jeżeli w biznesie liczy się instynkt, to Robert Siemiński mógłby uchodzić za urodzonego przedsiębiorcę. Dwadzieścia pięć lat temu zakładał w Poznaniu hurtownię artykułów spożywczych pod niewiele mówiącą nazwą MAROL. Nie poprzestał na dowożeniu towaru do klientów: dziś zarządza nie tylko tą firmą, ale też liczącą sobie ćwierć tysiąca sklepów siecią Chata Polska – przedsiębiorstwem, które co roku odwiedza 3 miliony klientów. A to dopiero początek: w ciągu najbliższych lat ma zamiar rozrosnąć się o kolejne sto punktów, a eksperci przepowiadają mu nieustanny, stabilny wzrost.

  • Pilotażowy program Uberchopters działa również w Indonezji.
    Tego jeszcze nie było! Uber odpala w Polsce przeloty helikopterem za półdarmo

    Dla wielu branż lato to czas, w którym życie zamiera. Jednak zasada ta najwyraźniej nie obowiązuje firmy Uber: w Chorwacji chce ona zaoferować żądnym wrażeń turystom motorówki, w Indiach – riksze, natomiast w Polsce... helikoptery. Choć na szczegóły będzie trzeba poczekać do przyszłego tygodnia jednak wiadomo już, że usługa będzie – przynajmniej początkowo – dostępna tylko w Warszawie. Na dodatek klient nie będzie mógł zamówić sobie lądowania w określonym miejscu lecz przelot na z góry wyznaczonych trasach.

  • Obrzydliwy popis pizzerii ze Świnoujścia na Facebooku. "Czym różnią się Żydzi od pizzy?"

    Można powiedzieć, że pizzeria Halo ze Świnoujścia przeżywa swoje trzy minuty. Ale to sława, której nie pozazdrościłby jej chyba nikt. Po tym, jak dobę temu pojawił się w sieci mem z postacią Adolfa Hitlera i prymitywnym antysemickim żartem, zaczął się on nieść po sieci niczym burza. W Świnoujściu urywają się telefony, fanpage firmy na Facebooku już nie działa, po tym jak zalały go dziesiątki negatywnych komentarzy, a właściciel powtarza: to wybryk wandala, który dorwał się do naszego telefonu.

  • Inauguracja połączenia LOT Polish Airlines na trasie Kraków – Chicago. Trasa będzie obsługiwana przez samoloty Boeing 787 Dreamliner.
    Przeżyłem horror z LOT Polish Airlines. Ta historia pokazuje, co jest nie tak z narodowym przewoźnikiem

    To opowieść z gatunku "Wakacje z LOT Polish Airlines". Najpierw opóźnienie "wywołane późnym lądowaniem maszyny po poprzednim rejsie", w sumie nic nadzwyczajnego. Potem wsiadasz do maszyny, startujesz, po czym po godzinie lotu dowiadujesz się, że "z powodu usterki systemu elektrycznego maszyna zawraca do Warszawy".

  • Stanisław Lem.
    Spirala, która nakręca się bez końca. Milion sprzedanych książek po śmierci Lema, a popularność wciąż rośnie

    „Milion książek sprzedanych w ciągu ostatniej dekady” – takim hasłem Wydawnictwo Literackie przypomina użytkownikom Facebooka o Stanisławie Lemie. – Mamy do czynienia z renesansem popularności pisarza – mówi nam Marcin Baniak z krakowskiego Wydawnictwa Literackiego. Z jednej strony, w Polsce po jego powieści sięgają kolejne pokolenia czytelników. Z drugiej natomiast, na potęgę odkrywają Lema miłośnicy literatury w innych krajach.

  • Jerzy Łątka buduje domy z tektury, których trwałość wynosi nawet 20 lat.
    Wrocławianin zachwycił Amerykanów. Buduje domy z tektury, które wytrzymają 20 lat

    „Domek z kart/House of Cards” – tak przewrotnie nazywa się jeden z najważniejszych projektów Jerzego Łątki. I nie ma tu żadnej metafory, chodzi o konstrukcję z tekturowych płyt. Polski architekt udowadnia, że jest możliwe stworzenie trwałego schronienia z papieru, a jego pomysłów nie sposób lekceważyć – zachwycili się nim m.in. jurorzy konkursu organizowanego przez szacowny „MIT Technology Review”, magazyn amerykańskiej uczelni Massachusetts Institute of Technology.

  • Targi mieszkaniowe w Lublinie.
    Polacy rzucili się kupować mieszkania, po kilka tysięcy lokali miesięcznie. To nie jest efekt 500+

    Opublikowane właśnie dane Biura Informacji Kredytowej nie pozostawiają wątpliwości: Polacy ruszyli kupować mieszkania. Trend, z pewną dozą nieśmiałości, branża zapowiadała już od dawna – teraz wygląda na to, że czeka nas od dawna wyczekiwana górka. Przynajmniej póki ten zakupowy szał nie odbije się na cenach.