
Ich odkrycia przesuwają granice poznania i otwierają nowe perspektywy. Za to czterech badaczy otrzyma dziś nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.
REKLAMA
Nagroda FNP to najważniejsza w Polsce nagroda dla naukowców, stąd też czasami nazywana jest "polskim Noblem". Przyznawana jest od 14 lat i trafia do badaczy, którzy "wnoszą wybitny wkład w postęp cywilizacyjny i kulturowy naszego kraju oraz zapewniają Polsce znaczące miejsce w podejmowaniu najbardziej ambitnych wyzwań współczesnego świata". Jaki wkład wnieśli tegoroczni laureaci?
Dzięki badaniom profesora Karola Greli (UW, Instytut Chemii Organicznej PAN) chemicy na całym świecie mogą łatwiej, szybciej i skuteczniej przeprowadzać procesy metatezy (podwójnej wymiany) olefin. Olefiny to rodzaj węglowodorów nienasyconych. Wykorzystuje się je dosłownie wszędzie - w farmacji, do produkcji nowych tworzyw sztucznych czy w przemyśle paliwowym. Prof. Grela wraz z zespołem pracują nad katalizatorami metatezy olefin, czyli nad substancjami, dzięki którym ten proces chemiczny przebiega sprawniej. Niektóre z jego odkryć już zostały wdrożone. Za badania nad katalizatorami prof. Grela otrzymał nagrodę w obszarze nauk chemicznych i o materiałach.
Nagroda w w obszarze nauk o życiu i o Ziemi powędruje do naukowca, który zajmuje się "zimnymi i starymi" badaniami. Chodzi o profesora Tomasza Glosara i jego prace nad ustaleniem chronologii zmian stężenia izotopu węgla C14 w atmosferze podczas ostatniego zlodowacenia. Choć laureat bada próbki sprzed ponad 12 tys. lat, wyniki jego prac są ważne dla osób żyjących na początku XXI wieku. Dziś jednym z największych wyzwań dla współczesnego świata są zmiany klimatu. To właśnie w obawie przed globalnym ociepleniem Polska, podobnie jak wiele innych państw, chce obniżyć emisję CO2. W naszym wypadku to oznacza olbrzymią zmianę w sektorze energetycznym. Czy gospodarka to wytrzyma, czy nie spowoduje to wzrostu cen energii i czy w ogóle taka walka z ociepleniem klimatu ma sens? To tylko część pytań, na jakie musimy znaleźć odpowiedź. W związku z tym coraz ważniejsze staje się poznanie mechanizmów powodujących zmiany klimatu - i dziś, i w przeszłości. Tu pojawia się prof. Glosar. Jego prace przyczyniają się do zrozumienia, jak szybko środowisko dostosowuje się do nowych temperatur.
W porównaniu z poprzednim laureatem, kolejny, profesor Lech Szczucki, zajmuje się niemalże współczesnością. Ten historyk filozofii i kultury przez ostatnie trzy dekady wydawał korespondencję Andrzeja Dudycza, XVI-wiecznego myśliciela, reformatora religijnego i dyplomaty. Życie i listy Dudycza to przykład renesansowego "multikulti" - mieszają się języki (Dudycz pisał po włosku, węgiersku, niemiecku, polsku i po łacinie), kraje, wyznania, zaś korespondencję prowadził z najwybitniejszymi umysłami całej ówczesnej Europy. Żeby opracować tę spuściznę, prof. Szczucki musiał współpracować z naukowcami z całej dzisiejszej Europy. Jak napisała FNP w uzasadnieniu: "dokonana przez laureata edycja dalece wykracza poza zaprezentowanie korespondencji i poglądów szesnastowiecznego humanisty. Wyjaśnia ona głębię oraz rozpiętość europejskich powiązań politycznych i kulturowych, a także oddziaływanie idei na politykę i religię".
Ostatnim nagrodzonym jest profesor Iwo Białynicki-Birula, fizyk z Centrum Fizyki Teoretycznej PAN. Laureat odkrył nowych związków nieoznaczoności dla fotonów. Jak podkreśliła FNP, dokonania prof. Białynickiego–Biruli pogłębiają wiedzę o jednej z czterech podstawowych sił przyrody – oddziaływaniu elektromagnetycznym. Wyniki jego badań dotyczących fal elektromagnetycznych, a zwłaszcza światła, mogą w przyszłości zostać zastosowane do budowy zaawansowanych urządzeń, wykorzystujących te fale, np. laserów.
