Posłowie opozycji domagali się wpisania do ustawy zobowiązania do zwiększenia nakładów na naukę
Posłowie opozycji domagali się wpisania do ustawy zobowiązania do zwiększenia nakładów na naukę Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Pieniądze na naukę zdominowały środowe posiedzenie Sejmu. Posłowie chcą przepisów, które zobowiązywałby rząd do zwiększenia nakładów na naukę. Zdaniem rządu regulacje takie nie są konieczne.

REKLAMA
Chodzi o nowelizację ustawy o finansowaniu nauki. W środę w Sejmie odbyło się jej drugie czytanie.
Opozycja: nie ma dobrej nauki bez pieniędzy
Według posłów opozycji nowela ma charakter korekty, a brakuje w niej najważniejszych przepisów, tych, które nakładałby na rządzących obowiązek zwiększania nakładów na naukę. - Tkwimy na drodze naiwnej wiary, że nauka będzie się rozwijać w pętach przeregulowania, za to bez nakładów finansowych. Ustawa o finansowaniu nauki powinna przede wszystkim nakładać rygory i zobowiązania na tego, kto finansuje naukę. Nauka potrzebuje uporządkowania i regulacji, ale przede wszystkim mądrego mecenatu państwa - mówił poseł PiS Jerzy Żyżyński. Według posła Twojego Ruchu, Piotra Baucia, potrzeba wytyczenia planu dochodzenia do poziomu 1,5 proc. PKB na naukę i 1,5 proc. środków pochodzących z biznesu na naukę. W podobnym tonie wypowiadał się poseł SLD Bogusław Wontor. - To, że my zrobimy najlepsze prawo, od tego nam nie przybędzie. Nauka nie będzie się rozwijała, jeśli tych środków nie będzie więcej - mówił Wontor.
Jednocześnie posłowie Twojego Ruchu i SLD przyznali, że ich partie zamierzają poprzeć nowelizację. PiS też to zrobi, ale pod warunkiem, że do ustawy rząd dopisze jedną z kilkunastu poprawek PiSu, które zwiększą dofinansowanie nauki.
Rząd: planujemy wzrost nakładów
- Olbrzymia część zapisów, o których dziś mówimy, to odpowiedź na oczekiwania środowiska naukowego - podkreślał w środę wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Marek Ratajczak. Wiceminister przypomniał, że w expose premier Ewy Kopacz znalazła się deklaracja, że do roku 2020 nakłady na naukę osiągną poziom 2 proc. PKB, przy czym będą to nakłady zarówno z sektora prywatnego, jak i z nakładów publicznych. - Jako resort, tam gdzie mamy taką możliwość, przy konstruowaniu założeń budżetowych za każdym razem podnosimy kwestię konieczności zwiększania nakładów na naukę. Już założenia budżetu na rok 2015 zakładają, że wzrosną one o ok. 10 proc. Zakładam, że jest to początek wyraźnego trendu wzrostowego, który miałby nas doprowadzić do realizacji 2 proc. na naukę w roku 2020 - mówił Ratajczak.
Co jeszcze zmienia nowelizacja
Nowelizacja ustawy o finansowaniu nauki zawiera kilka elementów. Po pierwsza wprowadza do ustawy pojęcia Polskiej Mapy Drogowej Infrastruktury Badawczej. Znajdą się na niej najważniejsze, strategiczne dla polskiej nauki obiekty i urządzenia badawcze. Inną zmianą jest ustanowienie systemu informacji o nauce. Będą zawarte w nim dane m.in. o osiągnięciach naukowych jednostek, otrzymanych przez nie patentach, zorganizowanych konferencjach naukowych, wydawanych czasopismach. Dostęp do większości z tych danych będzie otwarty i powszechny.
Ustawa zmienia też definicję młodego naukowca, który w roku ubiegania się o środki finansowe nie ukończył 35. roku życia. Ten okres będzie można wydłużyć o czas, w którym naukowiec przebywał np. na urlopie rodzicielskim czy wychowawczym. Jednak łączny czas takich przerw w pracy nie może przekroczyć dwóch lat.