
W wyniku awarii doszło do wybuchu w elektrowni atomowej na Ukrainie, a radioaktywna chmura z tego zdarzenia znajduje się nad Polską - takie informacje podawane są niektórym mediom. Część z nich nabiera się na maile od "informatorów", ale polscy specjaliści zaprzeczyli, by cokolwiek takiego się wydarzyło.
REKLAMA
Alarmy dotyczące chmury opisuje naTemat, do którego Czytelnicy zgłaszają się z tą sprawą. Co prawda, na Ukrainie faktycznie doszło do pewnego incydentu - awarii w elektrowni atomowej 700 km od granicy z Polską - ale nie było to nic poważnego.
Polska Agencja Atomistyki podkreśliła, że żadnych zagrożeń radioaktywnych w naszym kraju nie ma. A tym bardziej nie ma mowy o chmurze, która miałaby wisieć nad Polską. Niestety, to kolejny raz gdy pojawiają się plotki o domniemanym wybuchu elektrowni na Ukrainie. Do tej pory żadne z tych doniesień nie znalazły potwierdzenia w faktach.
Źródło: NaTemat.pl
