Pracami nad wydobyciem gazu łupkowego w Polsce zajmują się obecnie prawie wyłącznie polskie firmy.
Pracami nad wydobyciem gazu łupkowego w Polsce zajmują się obecnie prawie wyłącznie polskie firmy. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Pierwsze doniesienia o złożach gazu łupkowego w Polsce miały być zalążkiem krajowej niezależności energetycznej. Po czterech latach prac nie poznaliśmy nawet ich potencjału. Inwestorzy się wycofują, a odwiertów jest za mało - informuje money.pl.

REKLAMA
W serwisie Money.pl czytamy, że „przez 4 lata wykonano w Polsce jedynie 67 otworów.” Aby poznać sam potencjał wydobycia potrzebowalibyśmy ich nawet około 200. Koszt takiego odwiertu może wynieść nawet 15 milionów dolarów.
Z poszukiwań gazu w Polsce zrezygnowały już międzynarodowe koncerny, więc odwiertami zajmują się już głównie polskie firmy takie jak Lotos, PGNiG i Orlen. – O żadnej rewolucji nie ma mowy. Firmy się wycofują, jest za mało odwiertów. To efekt braku regulacji prawnych w Polsce jak i spadających cen ropy na rynkach światowych – powiedział w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową doktor Krzysztof Księżopolski, ekspert energetyczny z Ośrodka Analiz Politologicznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Rząd zapowiada szereg ułatwień prawnych, które mają zachęcić firmy do ponownego, mocniejszego zaangażowania się w sprawę polskich łupków. Ustawa ma zostać przyjęta na początku przyszłego roku i, jak czytamy na Money.pl, ma ograniczyć biurokrację w kwestii poszukiwania i wydobycia surowców. Na zmiany może być już jednak za późno.
Źródło: Money.pl