Polska energetyka jest mało zależna od importu, jednocześnie jesteśmy jednym z największych producentów energii w UE.
Polska energetyka jest mało zależna od importu, jednocześnie jesteśmy jednym z największych producentów energii w UE. Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Gazeta

Według danych Eurostatu Polska produkuje 9 proc. energii w Unii Europejskiej. Wyprzedzają nas tylko Niemcy, Wielka Brytania i Francja. Jednocześnie znaleźliśmy się wśród pięciu najmniej zależnych od importu energii krajów - razem z Estonią, Rumunią, Danią i Holandią.

REKLAMA
Atom króluje
Największym producentem energii w 2013 roku w UE pozostała Francja, z 17 proc. unijnej produkcji. Francuzów gonią Niemcy (15 proc.) i Wielka Brytania (14 proc.), ale Polska i Holandia radzą sobie niewiele gorzej - oba kraje produkują po 9 proc. unijnej energii. Te pięć państw odpowiada łącznie za niemal 2/3 produkcji energii w 2013 roku - informuje Eurostat.
Przy tym w aż trzynastu państwach ponad 70 proc. energii pochodzi z jednego rodzaju paliwa. W Polsce energia pochodzi głównie (80,5 proc.) z paliw stałych, czyli węgla czy drewna. Podobna sytuacja jest w Estonii i Grecji, podczas gdy Francja i Belgia produkują głównie (kolejno w 80,9 proc. oraz 75,2 proc.) za pomocą elektrowni atomowych.
Gaz dominuje jedynie w Holandii (88 proc. produkcji), za to udział energii odnawialnej był rekordowy na Cyprze i Malcie, które z wynikiem 100 proc. są bezkonkurencyjne. Dalej, jeśli chodzi o produkcję OZE, uplasowały się: Łotwa (99,7 proc.), Portugalia (97,5 proc.) i Litwa (91,1 proc.).
Co zaskakujące, mimo takiego podziału produkcji, atom odpowiada za największą część produkcji energii ze wszystkich paliw - niemal 1/3. Dalej są źródła odnawialne (24 proc.), paliwa stałe (20 proc.), gaz (17 proc.) i ropa (9 proc.).
Najmniej zależni
Polska jednocześnie znajduje się wśród pięciu krajów, których sektor energetyczny jest najmniej zależny od importu. W tym zestawieniu towarzyszy nam Estonia, Dania, Rumunia i Holandia. Najbardziej uzależnione od zagranicznych źródeł są Malta - w 104 proc., Luksemburg - 96,9 proc. i Cypr - w 96,4 proc.. Dla porównania, polski wskaźnik uzależnienia od importu to "tylko" 25,8 proc., Estonii 11,9 proc.
Łącznie energetyka Unii Europejskiej w 2013 roku była uzależniona od importu w 53,2 proc.
Źródło: Eurostat