Jeden z balonów Project Loon.
Jeden z balonów Project Loon. Fot. The West Studio / CC BY-NC-2.0 / bit.ly/1CNUOzC

Co roku czytamy o przełomowych technologiach, które mają zmienić nasze życie. Do tej pory były to drony, Internet Rzeczy, beacony czy drukarki 3D. Na ich spektakularne i popularne zastosowania musimy jeszcze poczekać, ale nie zmienia to wciąż najgorętsze nowinki w dziedzinie technologii. Magazyn MIT Technology Review opublikował listę rozwiązań technologicznych, o których powinno być głośno od tego roku.

REKLAMA
Magic Leap
logo
Dzięki Magic Leap widzisz wirtualne obiekty w świecie rzeczywistym. Fot. Magic Leap
Google, Qualcomm i Legendary Pictures zainwestowały w mały amerykański start-up Magic Leap 542 miliony dolarów pod koniec zeszłego roku. Hasło firmy to „Czas przywrócić magię do świata.” W jaki sposób? Oczywiście, dzięki rozszerzonej rzeczywistości.
Wirtualne, trójwymiarowe obiekty widzieliśmy do tej pory zazwyczaj dzięki stereoskopii. Każde oko patrzy na tę samą scenę lub przedmiot, ale widziany z innego kąta. Rozszerzona rzeczywistość wymaga z kolei „rzucania” obiektu na ekran, na którym widzimy przez kamerę prawdziwy świat, np. dzięki aplikacjom na smartfonie.
Magic Leap ma rozszerzać rzeczywistość bez pomocy ekranów. Mały projektor wyśle obraz na soczewki w twoich oczach. Światło z projektora będzie mieszać się z tym „normalnym”, a wirtualne obiekty zobaczysz obok tych prawdziwych.
Rachel Metz, MIT Technology Review

Widzę ostre modele potworów, robotów i trupów w biurze Magic Leap. Mogę sobie wyobrazić kiedyś wideorozmowę z członkiem rodziny mieszkającym gdzieś daleko, który siedziałby jednak gdzieś na mojej kanapie, a ja na jego. Albo spacer po Nowym Jorku z wirtualnym przewodnikiem. Ściany budynków pokryte obrazami tego, jak wyglądały w przeszłości. Czytaj więcej

Pierwszy prototyp Magic Leap powstał w 2011 roku. Od tamtej pory firma pracuje nad zmniejszeniem urządzenia.
Nano-architektura
logo
Nanostruktury są mocne i sprężyste. Fot. NanoInSEM / YouTube.com
Zazwyczaj jest tak, że ciężkie materiały są mocniejsze, a te lżejsze słabsze. Chyba że popracujesz nad nimi w nanoskali.
Ceramika jest ciężka i zarazem delikatna – łatwo ją stłuc. W zeszłym roku Julia Greer z laboratorium Caltech stworzyła lekką, mocną i wytrzymałą ceramikę. Pod naciskiem materiał się „składa”, by po chwili powrócić do pierwotnych kształtów.
Gdyby tego typu materiały powstawały na dużą skalę, mogłyby zastąpić te wykorzystywane obecnie. Byłyby przy tym lżejsze i równie (o ile nie bardziej) mocne. Jednak potencjalne zastosowania na tym się nie kończą. Obiekty z nanomateriałów mogą emitować światło albo zapewniać termoizolację. Trzeba tylko opracować metodę szybszej produkcji.
Komunikacja między pojazdami
W komunikacji między pojazdami samochód wysyła samochodom w obrębie kilkuset metrów informacje na temat swojej pozycji, prędkości, położenia kierownicy, aktualnego używania lub nieużywania hamulców, a także inne przydatne dane. Samochód przekazuje te informacje nawet najbardziej czujnemu kierowcy i przygotowuje go na ewentualne problemy.
Komunikacja tego typu może okazać się w najbliższych latach bardziej przydatna od samojeżdżących samochodów. Po pierwsze, łatwiej będzie ją zaimplementować. Po drugie, pojazdy „z autopilotem” nie są jeszcze wystarczająco dobrze przetestowane.
Project Loon
logo
Jeden z balonów Project Loon. The West Studio / CC BY-NC-2.0 / bit.ly/1CNUOzC
Google twierdzi, że 60 procent populacji świata nie ma dostępu do internetu. I zamierza coś z tym zrobić. Szczególnie troszczy się o tych ludzi, do których firmy telekomunikacyjne nie mają w ogóle jak doprowadzić sieci. Stąd pomysł na Project Loon, czyli internet w balonach.
Firma prowadziła już testy systemu i wie, że będzie on działać. Gigantyczne balony wznoszą się na wysokość około 20 kilometrów nad poziomem morza – czyli dwukrotnie wyżej od samolotów pasażerskich. Każdy balon unosi skrzynkę wypełnioną elektroniką zasilaną energią słoneczną i łączy się z siecią komunikacyjną na ziemi, a następnie udostępnia internet do smartfonów i innych urządzeń.
Projekt będzie miał jednak konkurencję. W 2014 roku Facebook kupił firmę produkującą drony zasilane energią słoneczną, by ruszyć z własnym internetowym projektem.
Płynna biopsja
logo
Tradycyjna biopsja bywa ryzykowna i bolesna. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Biopsje w diagnostyce nowotworów najczęściej wykonuje się pobierając tkankę z samego nowotworu. Takie zabiegi bywają ryzykowne, bolesne, kosztowne i czasochłonne. Poza tym, kawałek tkanki niekoniecznie daje prawdziwy obraz choroby.
Płynna biopsja polega na wykrywaniu krążących w krwiobiegu komórek nowotworowych oraz ich materiału genetycznego. Może to pokazać cały „profil” choroby. Łatwiejsza, tańsza i szybsza biopsja umożliwia częstsze, regularne badania, które mogą pokazać zmiany w nowotworze. To z kolei motywuje decyzję o zmianie terapii.

Odsalanie na dużą skalę
logo
Zakład odsalania wody morskiej w Barcelonie. Fot. James Grellier / CC BY-SA-3.0 / bit.ly/1BqTh7h
Zapasy czystej wody mogą wkrótce nie wystarczyć wciąż rosnącej populacji naszej planety. W Izraelu powstały nowe zakłady odsalające wodę morską. Do produkcji wykorzystują standardową metodę odwróconej osmozy. Robi to jednak o wiele taniej niż dotychczas.
Technologia odwróconej osmozy jest krytykowana za jej wysokie koszty. Nowe zakłady wykorzystują jednak szersze rury ciśnieniowe. Potrzebuje mniej rur i oprzyrządowania. W dodatkowym zmniejszeniu kosztów pomagają zaawansowane, ekonomiczne pompy.
Apple Pay
logo
Apple chce ponownie wyznaczać standardy. Fot. Kelvinsong / CC BY-SA-3.0 / bit.ly/1EXPc8f
Apple nie wynalazł płatności mobilnych. Podobnie jak smartfonów, tabletów, komputerów czy odtwarzaczy muzycznych. Postanowił jednak je ulepszyć. Apple Pay działa automatycznie, gdy przyłożysz telefon do terminala i przyłożysz do niego kciuk. Nie potrzebujesz Google Wallet czy PayPala. Nie potrzebujesz PIN-u. Każda transakcja jest w ten sposób przyspieszona, a Apple znów wyznacza standardy.
Mózgi-organoidy
Naukowcom udało się stworzyć miniaturowy mózg z ludzkich komórek. W laboratoryjnej szalce. Dzięki temu będą mogli przyglądać się zmianom jakie zachodzą w tym kluczowym organie pod wpływem różnych substancji. I jak sam mózg się rozwija. Z czasem da to odpowiedzi na pytania związane z chorobami, a może i umożliwi przeszczepy osobom chorym lub np. po udarach.
Zaawansowana fotosynteza
Fotosynteza C4 to rodzaj tego procesu, który umożliwia szybszy wzrost rośliny. W tym przypadku nie zachodzi fotooddychanie, które wymaga nakładów energii. Fotosynteza jest bardziej wydajna, a biomasa szybciej produkowana. Czyli: rośliny rosną szybko i nie potrzebują tak dużo wody.
W grudniu genetycy ogłosili, że udało im się stworzyć rośliny ryżu, które zachowują się w sposób podobny do kukurydzy i innych szybko rosnących roślin. Na razie mówi się jedynie o elementach fotosyntezy C4, ale, gdy w końcu uda się wprowadzić ją kompletnie, rośliny będą mogły rosnąć o wiele szybciej, włączając w to zboże, ziemniaki, pomidory czy jabłka.
Internet DNA
Bioinformatycy pracują nad specjalną siecią, w której znaleźć można próbki DNA przyporządkowane konkretnym osobom. Po co? By ułatwiać leczenie chorób.
Na świecie istnieją osoby chore na tzw. choroby mendlowskie, które powodują rzadkie mutacje w pojedynczym genie. Gdyby znaleźć na świecie osobę o podobnej przypadłości, może łatwiej byłoby ją wyleczyć. Podobnie w przypadku innych chorób. Jeśli lekarz dowie się, że jego pacjent ma raka, będzie mógł sprawdzić w sieci osoby z podobnym DNA, które również przechodziły kurację. Sprawdzi na przykład jakie leki podawano i jak pacjent na nie reagował.