
Wciąż Bruksela za mało zwraca uwagę na wysokie ceny energii w Europie i bardziej troszczy się o indywidualnego konsumenta niż o przemysł - mówią polscy przedsiębiorcy.
REKLAMA
Unia energetyczna
Kilka dni temu Komisja Europejska przedstawiła pomysł unii energetycznej, która ma zmniejszyć uzależnienie Europy od gazu z Rosji. Pomysł spodobał się polskim firmom. - Pozytywnie oceniamy inicjatywę Komisji Europejskiej. Należy przyznać, że ten dokument w większym stopniu niż wcześniejsze publikacje KE, poszukuje równowagi pomiędzy klimatycznymi, energetycznymi i przemysłowymi wyzwaniami Europy. Pozytywnie oceniamy zobowiązanie KE do rewitalizacji polityki energetycznej i deklarację silniejszych działań w tym obszarze - mówi Agata Staniewska, ekspertka Konfederacji Lewiatan.
Kilka dni temu Komisja Europejska przedstawiła pomysł unii energetycznej, która ma zmniejszyć uzależnienie Europy od gazu z Rosji. Pomysł spodobał się polskim firmom. - Pozytywnie oceniamy inicjatywę Komisji Europejskiej. Należy przyznać, że ten dokument w większym stopniu niż wcześniejsze publikacje KE, poszukuje równowagi pomiędzy klimatycznymi, energetycznymi i przemysłowymi wyzwaniami Europy. Pozytywnie oceniamy zobowiązanie KE do rewitalizacji polityki energetycznej i deklarację silniejszych działań w tym obszarze - mówi Agata Staniewska, ekspertka Konfederacji Lewiatan.
Za drogi gaz
Ale nie wszystko podoba się przedsiębiorcom. Problem numer jeden to, ich zdaniem, za wysokie ceny gazu. Według Konfederacji Lewiatan Bruksela przykłada zdecydowanie za mało uwagi do kosztów energii w Europie. Kosztów, które w dużym stopniu ponoszą firmy. W propozycji unii znalazły się deklaracji przygotowywania raz na dwa lata raportu o cenach energii w Unii. "KE nie wskazuje żadnych konkretnych działań, jak wzrost cen ograniczać i jak chronić konkurencyjność europejskiej gospodarki. KE przygotowała propozycje dla ochrony konsumenta wrażliwego, całkowicie pomijając odbiorcę przemysłowego" - pisze Konfederacja.
Ale nie wszystko podoba się przedsiębiorcom. Problem numer jeden to, ich zdaniem, za wysokie ceny gazu. Według Konfederacji Lewiatan Bruksela przykłada zdecydowanie za mało uwagi do kosztów energii w Europie. Kosztów, które w dużym stopniu ponoszą firmy. W propozycji unii znalazły się deklaracji przygotowywania raz na dwa lata raportu o cenach energii w Unii. "KE nie wskazuje żadnych konkretnych działań, jak wzrost cen ograniczać i jak chronić konkurencyjność europejskiej gospodarki. KE przygotowała propozycje dla ochrony konsumenta wrażliwego, całkowicie pomijając odbiorcę przemysłowego" - pisze Konfederacja.
Firmom nie podobają się też zapisy dotyczące wspólnych zakupów gazów. Zarzut? Takie wspólne zapisy mają być możliwe, gdy jest spełnionych kilka warunków: sytuacja kryzysu, duże uzależnienie kraju członkowskiego od jednego dostawy, trzymanie się reguł WTO. - W praktyce oznacza to brak wspólnych zakupów - tłumaczą przedsiębiorcy. Ale jak dodają, biorąc pod uwagę duży opór wielu krajów członkowskich przed wspólnymi zakupami, nie spodziewali się mocniejszych zapisów. Minusem propozycji Komisji jest też brak odniesienia do ropy naftowej i produktów naftowych, pomimo znacznego uzależnienia UE od importu ropy naftowej.
Krok w dobrym kierunku
Część propozycji podoba się polskim firmom. Na plus oceniają m.in. otwartość na przebudowanie hurtowego rynku energii elektrycznej. W przyszłym roku Komisja ma przedstawić propozycję tejże przebudowy. "Mamy nadzieję, że zgodnie z tym co proponowaliśmy, propozycja powstanie po dokonaniu dogłębnej analizy bieżących problemów na rynku energii elektrycznej i właściwie zaadresuje problemy bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej(...). Liczymy, że KE przejmie rolę lidera w dyskusji o takim modelu rynku hurtowego, który zapewni bezpieczeństwo długoterminowe dostaw oraz w czasie rzeczywistym (rezerwy i usługi pomocnicze) - napisała Konfederacja Lewiatan.
Część propozycji podoba się polskim firmom. Na plus oceniają m.in. otwartość na przebudowanie hurtowego rynku energii elektrycznej. W przyszłym roku Komisja ma przedstawić propozycję tejże przebudowy. "Mamy nadzieję, że zgodnie z tym co proponowaliśmy, propozycja powstanie po dokonaniu dogłębnej analizy bieżących problemów na rynku energii elektrycznej i właściwie zaadresuje problemy bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej(...). Liczymy, że KE przejmie rolę lidera w dyskusji o takim modelu rynku hurtowego, który zapewni bezpieczeństwo długoterminowe dostaw oraz w czasie rzeczywistym (rezerwy i usługi pomocnicze) - napisała Konfederacja Lewiatan.
Krokiem w dobrym kierunku jest też, zdaniem firm, rozwój rynków regionalnych i poprawa współpracy regionalnej, rozwój infrastruktury energetycznej, a także położenie nacisku na efektywność energetyczną. "W interesie gospodarki leży poprawa efektywności energetycznej i zarządzanie popytem na energię. Jednocześnie, należy działania w tym obszarze prowadzić w sposób efektywny i wybierając przede wszystkim sektory, gdzie potencjał poprawy jest największy (budownictwo, transport)" - podkreślają przedsiębiorcy.
