
– Wyobraź sobie świat bez odpadów. Miejsce, w którym pociągi zawsze przyjeżdżają na czas, ulice są odśnieżane zanim śnieg przestanie jeszcze padać, a kamery drastycznie zmniejszyły liczbę drobnych przestępstw. Nigdy nie będziesz musiał już martwić się, że zostawiłeś w domu klucze, bo drzwi otworzą się wyłącznie po zeskanowaniu tęczówki i nie wpuszczą obcych. Dla niektórych taki zuberyzowany świat to utopijne marzenie. Ale dla coraz liczniejszej grupy krytyków, inteligentne miasta zaczynają przypominać koszmar – tak swój artykuł na temat inteligentnych miast zaczyna Allegra Kirkland z portalu Alternet. Co tak przeraża w miastach przyszłości?
Człowiek jako nośnik danych Inteligentne miasta to ośrodki, które opierają działanie przynajmniej części ze swojej infrastruktury na cyfrowych, zautomatyzowanych technologiach zarządzania danymi. Od 2010 roku w Belgradzie, Guildford, Lubece i Santander zamontowano łącznie 20 tysięcy czujników. Tylko do hiszpańskiego miasta trafiło ich aż 12 tysięcy. Ich działanie? Powiedzmy, że ulicami jedzie karetka na sygnale. Czujniki rejestrujeą włączoną syrenę i to jak się przemieszcza, a następnie tak manipulują światłami na skrzyżowaniach, by karetka mogła jak najszybciej dojechać do celu.
Takie utopijne wizje od lat pomagają w forsowaniu konceptu inteligentnych miast. Miast, które w większości zależeć będą od wielkich firm energetycznych, inżynieryjnych i doradczych, jak na przykład IBM, Cisco Systems czy Siemens AG. Nic dziwnego, że to one najmocniej propagują „smart cities”. W Portugalii powstaje nawet miasto PlanIT Valley, za które odpowiada firma Living PlanIT SA. Innym, stuprocentowo „inteligentnym” miastem ma być Songdo w Korei Południowej. Za jego projekt odpowiada w większości wspomniane Cisco.

Adam Greenfield "Against the Smart City"
Songdo miało zachęcać wielkie międzynarodowe firmy do zakładania tam azjatyckich biur. Miasto, wybudowane na sztucznej wyspie, należy do strefy ekonomicznej Incheon. Zapewnia niższe podatki i mniej regulacji. 61 procent budynków w Songdo należy do firmy Gale International z branży nieruchomości.
Podglądanie i wspieranie W Rio de Janeiro IBM zbudował system do ostrzegania przed powodziami. Dzięki systemowi kamer Centrum Operacyjne Rio ma wgląd w każdy zakątek miasta, 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. W Centrum pracuje łącznie 400 osób. Centrum szybko zaczęło zajmować się innymi rzeczami niż tylko śledzeniem potencjalnych oznak powodzi: obserwowanie ruchu, stanu sanitarnego miasta, demonstracji. Od końca 2013 roku w programie IBM Smarter Cities bierze udział polska Łódź.

Allegra Kirkland, Alternet
Inteligentne miasta, w których każdy mieszkaniec dostarcza danych na temat tego jak korzysta z sieci, komunikacji miejskiej, sklepów, zasobów to pewnego rodzaju skrzywiona wizja demokracji. Gdy zostaną wprowadzone, a nie będziesz miał ochoty z nich korzystać, to nie będziesz miał innej możliwości jak... zostawić za sobą wszystko i liczyć na to, że uda ci się znaleźć mieszkanie w innym mieście. Nie wszyscy natomiast zdają sobie sprawę z istniejących już w ich miastach inteligentnych systemów zbierających dane.
