
Jeśli Polska chce być bezpieczna, musi stawiać na tworzenie innowacji w przemyśle zbrojeniowym. I to rozwijać je w rodzimych firmach, a nie tylko kopiować czy kupować z zagranicy. Tylko czy w Polsce to możliwe? Między innymi o tym dyskutowali paneliści podczas trzeciego dnia Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Mówiąc o obecnych zakupach dla armii - helikopterów i systemów rakietowych do tarczy antyrakietowej - Krystowski przypomniał, że modernizacja ta została zaplanowana jeszcze przed wybuchem konfliktu na Ukrainie. - To nie była odpowiedź na nowe zagrożenie, tylko długofalowy plan podniesienia poziomu technologicznego naszej armii, która pod tym względem była znacznie poniżej średniej NATO - podkreślał Krystowski. To właśnie jego firma była jedną z tych, które przegrały z Airbusem - jak twierdzi MON, oferta PZL Świdnik, tak samo jak drugiego polskiego konsorcjum, nie spełniała wymogów formalnych i technicznych.
Kto chce grać w pierwszej lidze, buduje swój przemysł obronny. Czy chcemy w dalszym ciągu zachowywać się jak post kolonia? Stać nas na ambicje. Musimy mieć silny przemysł zbrojeniowy, mocno powiązaną z nim naukę i do tego silną armię - na tych trzech filarach musi się opierać bezpieczeństwo.
Innowacje militarne znajdują zastosowanie nie tylko w zbrojeniach, ale też innych dziedzinach gospodarki. Nazywa się to dual use, czyli podwójne użycie. My zauważyliśmy na uczelni tę zasadę i dlatego np. zwiększyliśmy zakres badań bioinżynieryjnych.
Paneliści podkreślali jednak, że jeśli biznes ma angażować się w prace nad innowacjami technologicznymi, to uczelnie muszą tworzyć projekty i oferty skrojone pod komercjalizację. Jednocześnie Krzysztof Krystowski wskazywał, że jedną z głównych barier dla powstawania innowacji w polskiej zbrojeniówce jest fakt, że administracja z założenia ma w swoich działaniach minimalizować ryzyko, a innowacje wymagają zaangażowania w ryzyko.
Kluczowe jest tu podejście. Moglibyśmy zebrać tutaj sztab największych intelektów w Polsce, a i tak nie wiedzielibyśmy co zrobić żeby zniwelować różnice w konwencjonalnej sile armii. Ale samo nakierowanie myślenia na znalezienie czegoś, co spowoduje asymetrię i zbuduje przewagę czymś innym niż liczebność, jest kluczem do sukcesu.
