
Dobrze jest inspirować się największymi. Skoro w Polsce tyle ostatnio mówimy o innowacjach, to zobaczmy, jak robią to inni. Fujitsu jest nie tylko jedną z najstarszych firm IT na świecie, ale też jedną z najwięcej wydających na badania i rozwój. Na co konkretnie? Portfolio produktów jest szerokie, jednym z bardziej obiecujących są technologie biometryczne. Joseph Reger odpowiadający w Fujitsu za technologię uświadomił mi, że odcisk palca, którym włączam telefon, może być złamany w kilka minut. A wtedy włamywacz uzyskuje dostęp do wszystkich moich wrażliwych danych. Fujitsu odpowiada na to identyfikacją całej dłoni.
REKLAMA
Fujitsu ma prawie 80 lat. Co w tym czasie udało się wam zbudować?
Olbrzymią firmę. Zatrudniamy 170 tysięcy osób na świecie. Przychody sięgają 50 miliardów dolarów. Wydajemy 5 proc. z tego na badania i rozwój. To znacząca suma - zwracam uwagę, że nie mówimy o procencie z zysku, tylko z całego przychodu firmy.
Badania i rozwój dokonują się w Fujitsu w różnych miejscach. Jednym z nich jest osobna spółka - powołana nie po to, aby odkrycia bezpośrednio i od razu wprowadzać na rynek, ale by traktować je długoterminowo, pracować na przyszłość. Ci pracownicy nie mają presji że za rok, czy dwa ich pomysły muszą być już w sprzedaży.
Ile osób zajmuje się badaniami i rozwojem?
1600. 1200 w Japonii, reszta w naszych laboratoriach w Chinach, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. W Japonii pracujemy nad wszystkim, natomiast lokalne laboratoria mają przydzielone obszary. W Stanach Zjednoczonych na przykład zajmujemy się standardami sieciowymi, współpracy urządzeń, które dziś nie istnieją, a za kilka lat będą miały wielkie znaczenie.
Jakie są największe innowacje Fujitsu?
To zależy jak daleko w przeszłość chce Pan się cofnąć. Fujitsu to jedna z firm z długą historią. 23 czerwca będziemy obchodzić 80'te urodziny firmy.
Zatem porozmawiajmy o ostatnich 20 latach.
Fujitsu w ostatnich 20 latach wymyśliło ekrany plazmowe. Dziś nie są one popularne, ale swego czasu były rewolucją. Mamy znaczące osiągnięcia w produkcji twardych dysków. To my wymyśliliśmy sposób zapisu na dysku, który dziś jest stosowany przez wszystkich, bo patenty wygasły, a który pozwalał zapisać dużo więcej danych na tej samej przestrzeni magnetycznej. My opracowaliśmy także różnego rodzaju ekrany - od takich z niską rozdzielczością po te z bardzo wysoką. A w ostatnich latach opracowaliśmy unikalną technologię identyfikacji biometrycznej. Jesteśmy z niej bardzo dumni, ma ona dla nas rosnące biznesowe znaczenie.
Ja już używam technologi biometrycznej. Włączam telefon odciskiem palca.
Odciski palca nie są dobrą metodą identyfikacji. Są bardzo łatwe do podrobienia. Łatwo odciąć palec i podszywać się pod kogoś - w rozwiązaniach militarnych, czy rządowych, to niedopuszczalna wada. Możesz przejąć czyjś odcisk palca na kawałku plastiku. Złamanie zabezpieczenia chronionego odciskiem palca, to 5 minut pracy dla kogoś, kto wie co robi. W Niemczech zrobiono eksperyment - na konferencji minister obrony filmowano jej palce z kilku różnych kamer. Na podstawie tylko tych ujęć filmujący byli w stanie odtworzyć jej odcisk palca na tyle dokładnie, że otwierał zabezpieczenia. Odciski palca są bardzo złe.
Co proponuje Fujitsu?
Identyfikację na podstawie żył w dłoni. Odkryliśmy że wzór żył jest absolutnie unikalny dla każdego człowieka. Nawet bliźniaki mają różny układ, który kształtuje się w pierwszym roku życia człowieka. Nasz system nie tylko rozpoznaje żyły, ale także upewnia się że płynie nimi krew, sprawdza szybkość przepływu i gęstość cieczy upewniając się że jest to naprawdę krew. W każdym aspekcie ta technologia jest lepsza niż odcisk palca.
W technologii identyfikacji używamy dwóch parametrów. Pierwszy to „fałszywa akceptacja”, czyli nie jesteś tym za kogo się podajesz, ale system cię akceptuje. Drugi to „fałszywe odrzucenie” - jesteś tym za kogo się podajesz, ale system cię nie przyjmuje. Oba te wskaźniki muszą być na dobrym poziomie, żeby system był uznany za niezawodny. Zwykle jest tak, że jak poprawiasz jeden, to psujesz drugi. Nasza technologia ma wielokrotnie lepsze oba parametry niż identyfikacja przez odcisk palca.
Czy jest rynek na tę technologię? Z pewnością nie telefony, na moim nie mieści się cała dłoń.
Myli się Pan. Nasz sensor jest wielkości niewielkiej podstawki pod filiżankę. To jest jeszcze trochę za dużo dla telefonu, ale dla laptopa już nie. Mój komputer ma ten czytnik wbudowany. A on jest w produkcji. Przykładam dłoń do klawiatury i po ułamku sekundy jestem rozpoznany.
Rozumiem, że inwestujecie w tą technologię wierząc, że ochrona danych będzie miała rosnące znaczenie.
Absolutnie tak. Proszę spojrzeć jeszcze raz na swój telefon. Zakładam, że gdy złamię pana odcisk palca, cały pana świat stoi przede mną otworem. Wszystkie pana hasła, dane, wrażliwe informacje. Dostanę się do pana telefonu, dostanę się wszędzie, prawda.
Obawiam się że tak...
To jest właśnie problem danych w chmurach. Jestem ich wielkim fanem. Problem polega jednak na tym, że jeśli wszystko jest w chmurze, jeśli wszystko jest ze sobą połączone, to musisz bardzo chronić urządzenie będące punktem dostępowym. To jest problem, rozwiązaniem są tylko rozwiązania biometryczne. I tylko bardzo dobre rozwiązania biometryczne. Fujitsu to robi - broni całego twojego ekosystemu, aby ktoś obcy w środku nie spowodował potężnych zniszczeń. Zwracam uwagę, że mówimy na razie o rozwiązaniach konsumenckich. A jest jeszcze cały świat biznesu. Trzeba w nim chronić centra danych, różnego rodzaju przestrzenie. Zazwyczaj dajemy ludziom karty kodowe i hasła. Hasła mogą być złamane, karty skradzione. Tylko biometryka łączy dostęp z człowiekiem.
W jaki sposób Fujitsu stworzyło kulturę innowacji?
Fujitsu zaczęło jako firma telekomunikacyjna. W latach 50-tych zaczęliśmy rozwój jako firma IT. Całe dziedzictwo Fujitsu to pamięć o tym, że jesteśmy firmą technologiczną, napędzaną przez inżynierów i odkrycia. Jesteśmy dziś trzecią największą na świecie firmą usługową, mimo to we wszystkim co robimy obracamy się wokół technologii.
W Japonii wszystko działa trochę inaczej niż w Europie. Nie musisz organizować szkoleń na temat kultury innowacji. Studenci tradycyjnie idą na rozmowę rekrutacyjną do firmy, w której pracować będą przez całe życie już w dniu otrzymania dyplomu ukończenia uczelni. Przechodzą z jednego miejsca na drugie i uczą się w nim wszystkiego od początku.
Na Zachodzie tymczasem mamy cały system wprowadzania ludzi w innowacyjną kulturę firmę. Mamy też system nazwany Otwartą Innowacyjnością, w którym wymieniamy się ideami na zewnątrz - z naszymi klientami. Czasem najlepsze biznesowe pomysły przychodzą od klientów. Oni nie mogą ich wdrożyć, ale my możemy.
Powiedział Pan o 5 proc. przychodów wydawanych przez Fujitsu na innowacje. Jak to się ma do waszych konkurentów?
Wydajemy bardzo dużo. Jesteśmy z tego dumni. Łatwo znajdzie pan start upy, które wydają na badania i rozwój znacznie większy odsetek. Ale my zatrudniamy 170 000 ludzi, mamy 80 lat, jesteśmy aktywni na wielu rynkach.
W swojej komunikacji Fujitsu używa hasła „Innowacje skierowane na człowieka” (human centric innovation). Co to oznacza?
Walczymy o to, by wdrażać technologie, które służą ludzkości, albo nawet konkretnej jednej osobie. To jest w firmach IT wyjątkowe podejście. Gdy spojrzy Pan na misje, strategie wielkich firm technologicznych, to pisze się tam o innowacjach, integracji, systemach. My też to mamy, ale niezwykle ważny jest właśnie ten trzeci, ludzki filar. Dzięki niemu zastanawiamy się, jak rozwiązać najważniejsze problemy ludzkości i środowiska. Z tym wiąże się jeszcze jedna rzecz. Dużo mówi się teraz o automatyzacji wszystkiego, o robotach. Innowacja nigdy nie zostanie zautomatyzowana. Musi za nią stać człowiek. Maszyny nie są innowacyjne, maszyny są zaprogramowane na ustalone zadania. Dlatego ludzie muszą mieć tworzone warunki do odkryć.
Jaka jest następna wielka rzecz w IT? „Next big thing”, o której stale się pisze.
Może to zaskakująca odpowiedź, jak na człowieka, który zajmuje się technologią. Ale sądzę że obecnie nie potrzebujemy żadnej wielkiej rzeczy w technologii. W ostatniej dekadzie rozwój technologiczny był tak szybki, że staliśmy się naprawdę bardzo dobrzy w tym co robimy - zbieraniu, przechowywaniu, analizowaniu, przekazywaniu danych.
Teraz jest moment, w którym znajdowanie rozwiązań dla technologii jest dużo ciekawsze niż samo wymyślanie nowych technologii. Jeśli masz świetny pomysł na biznes - technologia w ciągu zaledwie kilku tygodni już teraz umożliwia Ci uruchomienie go. Postawienie chmury danych to kilkadziesiąt minut, na rynku są dostępne sensory, które zmierzą wszystko, które są bardzo tanie, cała analiza danych jest na wyciągnięcie dłoni, niektóre są darmowe. IT nie powstrzymuje już dobrych biznesowych projektów. Zaledwie pięć lat temu było zupełnie inaczej. Proszę zwrócić uwagę, o jakich firmach z Doliny Krzemowej najwięcej się teraz pisze. Kiedyś byli to twórcy nowych serwerów, przełomowych urządzeń sieciowych i tak dalej. Teraz pisze się o Uberze, AirBnB i innych - innowacjach które zmieniły reguły gry w wielu biznesach a używały istniejących, dobrze znanych technologii IT
