
Wyjazd do Szanghaju na program akceleracyjny, który pomoże w rozwinięciu biznesu - taką nagrodę miało otrzymać jedno z lokalnych przedsiębiorstw podczas otwarcia łódzkiego oddziału Business Link. Szansa trafiła do Superhot, zespołu pracującego nad innowacyjną grą, która jeszcze przed premierą zdobyła międzynarodowy rozgłos.
– Myślimy o wejściu na chiński rynek, ale jest to bardzo trudne, między innymi przez tamtejsze ustawodawstwo. Potrzebne są pozwolenia, tłumaczenia, umowy z sieciami dystrybucyjnymi. A z Chinami nie możemy przecież kontaktować się przez Twittera czy Facebooka – tłumaczy Bączyński. Chiny to obecnie największy rynek jeśli chodzi o sprzedaż gier. Według danych Newzoo z kwietnia 2015 roku wyprzedza nawet Stany Zjednoczone. Bączyński mówi, że jeśli wszystko pójdzie po ich myśli, to w przyszłości będą pomagać innym twórcom we wchodzeniu na chiński rynek.
– W 2012 i 2013 roku na 7DFPS pojawiły się setki uczestników, dziesiątki tysięcy graczy i nieskończona liczba nowych pomysłów: gry, które poruszały realistyczną mechanikę zachowania się broni, strzelanki w siedmiu wymiarach, gra, w które czas płynął wstecz, a nawet kilka gier bez strzelania! – pisali w zeszłym roku organizatorzy akcji. Jednym z projektów, który wziął udział w edycji z 2013 roku był właśnie łódzki „Superhot”.
O „Superhot” pisały największe portale i pracownicy dużych, międzynarodowych firm zajmujących się tworzeniem gier. Zespół zgłosił swój tytuł do programu Steam Greenlight, w którym użytkownicy największej komputerowej platformy dla graczy głosują na gry, które miałyby się na niej pojawić. „Superhot” został wtedy najszybciej przyjętą grą w historii Steam Greenlight. – Zdobuyliśmy zapewnienie, że nasz tytuł trafi do ważnego kanału dystrybucji – mówi Bączyński.
Czy to naprawdę szokujące, że najbardziej innowacyjna funkcja w grach FPS pochodzi z miejsca, w którym twórcy chcą podejmować ryzyko, którego podjąć nie mogą ci z Zachodu? Mnie to nie dziwi. Nawet nazwa ma w sobie dziwność i chwytliwość, na którą nie pozwoliłoby sobie studio ze Stanów.
Czytaj więcej
Od czasu prototypu „Superhot” zdążył lekko się zmienić. Zespół urósł z 5 do 8 osób. Część pracy studio również outsource'uje. Silnik Unity, na którym budują swoją grę przeszedł niedawno dużą aktualizację. Wiele rzeczy, trzeba było poprawić. – Gdy projekt robi się dwa razy większy, praca robi się cztery razy trudniejsza – komentuje Bączyński. W połowie czerwca pojawią się ze swoją grą na E3, jednej z największych konferencji dotyczących gier na świecie. Z premierą „Superhot” celują obecnie we wrzesień.
Napisz do autora: adam.turek@innpoland.pl
