
Prestiżowy magazyn MIT Technology Review przyznał wyróżnienie Innovators Under 35 dla 10 polskich naukowców, których dokonania wyróżniają się w skali świata. Wśród tej dziesiątki, aż trzy osoby działają na polu medycyny. Czy mamy do czynienia z nowym rozdziałem w polskiej nauce związanej z medycyną?
Kamila Staryga jest jednym z członków zespołu Besense, który stworzył projekt inteligentnej podpaski. To nieinwazyjna aplikacja do umieszczenia na tamponie czy podpasce, która analizuje krew. Wykrywa ona istotne dla organizmu biomarkery. Dzięki jej zastosowaniu kobieta otrzymuje na smartfona, co miesiąc najważniejsze informacje o swoim organizmie beż konieczności tracenia czasu w kolejkach na pobranie i badanie krwi, do tego w domowym zaciszu. Można zmierzyć m.in. poziom żelaza, hormonów, witamin i białka.
Katarzyna Nawrotek jest doktorantką Politechniki Łódzkiej i stworzyła spersonalizowane, biokompatybilne implanty, które są w stanie regenerować i ponownie łączyć ze sobą uszkodzone nerwy.
Nawrotek stworzyła urządzenie i sposób wytwarzania rurek polimerowych, które znajdują zastosowane w medycynie podczas procesów regeneracji obwodowej tkanki nerwowej lub w procesach dializy.
Pomysł na opracowanie nowej metody wytwarzania implantów do regeneracji tkanki nerwowej powstał podczas mojej rozmowy z dr inż. Michałem Tylmanem. Oboje pracowaliśmy nad biomateriałami, które mogą zostać wykorzystane w Inżynierii Tkankowej. Ja badałam hydrożele w kierunku ich zastosowania w regeneracji urazów rdzenia kręgowego, a dr inż. Tylman badał potencjał „biologicznych rusztowań” w regeneracji tkanki kostnej. Nasze doświadczenie w tych dziedzinach pozwoliło nam dostrzec lukę w badaniach nad regeneracją nerwowej tkanki obwodowej
Kolejnym nagrodzonym jest Tomasz Wołkowicz, pracownik Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, jego test na Ebolę potwierdza diagnozę znacznie szybciej i taniej niż obecnie stosowane. To szczególnie ważne, bo tradycyjne metody badania są niekiedy trudne do przeprowadzenia w warunkach szpitali polowych. W ciągu pierwszych kilku dni symptomy wirusa Eboli nie różnią się niczym od zwykłej grypy. Pacjent może nawet nie być świadomy jego obecności w swoim organizmie, a podczas początkowej fazy jest najbardziej zaraźliwy.
Opracowany test molekularny został stworzony na zapotrzebowanie, przed jakim stanęliśmy z naszym „zespołem Ebolowym” Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH (NIZP-PZH). Otóż, jako jedyni w Polsce prowadzimy diagnostykę próbek od pacjentów z podejrzeniem zakażenia wirusem Ebola. Stosowane tety molekularne oparte są na metodzie PCR. Jest to metoda, w której specyficzny fragment RNA zostaje zamplifikowany, jeśli jest w próbce obecny, a następnie oznacza się jego obecność
Wołkowicz zapytany o to jak ocenia rozwój innowacji w polskiej nauce związanej z medycyną zaznacza, że w polskiej nauce dzieje się coraz więcej i to jest bardzo pozytywne. Zaznacza, że oczywiście wciąż pozostajemy w tyle za „zachodem” i także poziom naszej innowacyjności jest ogólnie rzecz biorąc niższy. Jednak stale zmniejszamy ten dystans.
Część z nich ma właśnie źródło w naszym zacofaniu. Podobnie było z moim testem. Gdyby było mnie stać na drogie sprzęty i testy to nie musiałbym myśleć nad czymś prostszym i tańszym. W efekcie Polska jest takim krajem pełnym tzw. MacGyverów. Nie mamy wyrafinowanego sprzętu, ale dużo potrafimy nadrobić korzystając z tego, co mamy. To bardzo sprzyja rozwojowi pomysłowości, błyskotliwości. Sprawia też, że często znamy lepiej podstawy działania tych wszystkich metod i sprzętów, bo na „zachodzie” nikt o tym nie myśli. Bo nie musi. A my musimy
Naczelny Izby Lekarskiej dr n med. Maciej Hamankiewicz, podkreśla, że takie sukcesy nie są objawieniem ostatnich miesięcy czy lat.