
Funkcja wymyślona przez Bartosza Żółtaka (którą nazwał VMPC - Variably Modified Permutation Composition) ma wzór v(x)=f(f(f(x))+1). Jest to funkcja jednokierunkowa - to takie działanie matematyczne, którego nie da się odwrócić. Np. odwrotnością dodawania jest odejmowanie - gdy do liczby 10 dodamy coś i wyjdzie nam 12, wiadomo, że dodaliśmy 2 (bo 12 - 10 = 2). W funkcji jednokierunkowej jest inaczej. Znając wartość funkcji (jak tu liczbę 12), nie da się znaleźć argumentu (a więc tej "2").
W tym celu Żółtak na jednym z serwisów crowdfundingowych prosi o wsparcie w uzbieraniu kwoty 25 tys. zł. Do tej pory 277 osób wpłaciło już 16,481 zł. Jednak zbiórka bardzo wolno postępuję.
Chociaż matematykowi amatorowi kibicuje wielu zwolenników, to wydaje się, że ma on więcej przeciwników, a przynajmniej osób, które do jego rewelacji podchodzą sceptycznie. Zarówno wśród internautów jak i naukowców z uczelni.
Zacznijmy od ważnej rzeczy: publikacja w poważnym czasopiśmie nic nie kosztuje finansowo - problem jest tylko się dostać. Więc ten problem odpada. Druga: jego publikacje są w miejscach w których każdy może opublikować. Ta najważniejsza publikacja (sprzed 10 lat) to są materiały pokonferencyjne LNCS - a opublikowanie w LNCS to serio żaden wyczyn. Na swojej stronie pisze: "Gdyby udało się tę własność udowodnić", za dużo gdybania. Problem P=NP jest bardzo ważnym i trudnym problemem. Bądźmy realistami - ja jakoś nie wierzę, że rozwiązał go ktoś, kto nigdy nie opublikował żadnego artykułu w żadnym liczącym się czasopiśmie - do czego nie potrzeba żadnego finansowania
Nie jest tak, że podpieramy się teraz tylko wypowiedziami anonimowych internautów. Sceptycznie do rzekomego osiągnięcia Żółtaka podchodzi także środowisko naukowe.