
Połowa marca, kampania prezydencka trwa w najlepsze, ze strony prezydenta Komorowskiego pada propozycja ustawy, która ma wspierać innowacyjność. Element wspomnianej kampanii? Być może, ale projekt trafił do Sejmu, więc były nadzieje, że coś się zmieni na lepsze. Jak się okazuje, były to nadzieje płonne, bo Ministerstwo Finansów zna ustawę od marca, ale nic z nią nie robi.
Prezydencki projekt ustawy o wspieraniu innowacyjności zakłada:
1. Zwolnienie z CIT przedsiębiorstw inwestujących wyłącznie w innowacyjne przedsięwzięcia;
2. Wprowadzenie ulgi podatkowej na prowadzenie działalności badawczo-rozwojowej (B+R) w Polsce. Przedsiębiorcy bez względu na wynik prowadzonych badań będą mogli odliczyć od przychodów 120% poniesionych nakładów badawczo-rozwojowych w przypadku dużych firm oraz 150% w odniesieniu do firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw;
3. Możliwość wnoszenia do spółki jako nieopodatkowanego wkładu także własności intelektualnej w zamian za udziały;
4. Umiędzynarodowienie polskiego szkolnictwa wyższego i otwarcie się na doktorantów niestacjonarnych spoza UE.
Z resztą pozytywnie o propozycji wypowiadali się nie tylko przedsiębiorcy. W ramach konsultacji społecznych Komisja ds. Nauki oraz Komisja ds. Kształcenia Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich także wydała bardzo pozytywną opinię. Słusznie zauważono, że chociażby w przypadku kwestii opodatkowania aportu własności intelektualnej obecne rozwiązania nie tylko nie stwarzały zachęty do tworzenia spółek, ale do tego wręcz zniechęcały.
- Proponowana zmiana w zakresie odstąpienia od opodatkowania aportu własności intelektualnej jest potrzebna. Środowiska zajmujące się transferem technologii od wielu lat zwracają uwagę na fakt, iż objęcie podatkiem takiego aportu jest jednym z głównych czynników hamujących obecnie rozwój przedsiębiorczości akademickiej. Niestety, dotychczas ministerstwa nie uznawały wprowadzenia zmian proponowanych przez obecny projekt za możliwe
Chyba jedyną organizacją, która negatywnie oceniła projekt jest… Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność". Związki zawodowe skupiły się przede wszystkim na aspekcie naukowym ustawy. Zarzuca się, że "w projekcie nie znajdziemy pomysłów, jak najlepiej wykorzystać potencjał polskich instytutów badawczych".
Projekt po pierwszym czytaniu skierowano do: Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży , Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. 15 maja powołano podkomisję nadzwyczajną do rozpatrzenia projektu ustawy. Zajęło to nieco ponad 2 miesiące - jak na polski Sejm, to tempo naprawdę ekspresowe. Jednak w ciągu dwóch miesięcy komisja spotkała się raptem dwa razy. Możliwe, że prezydencki projekt już stamtąd nie wyjdzie.
Chwała mu za to i dzięki, bowiem zmiany w sektorze naukowo-badawczym są częścią wchodzenia polskiej gospodarki na ścieżkę wzrostu opartego o innowacje, a nie o niskie koszty pracy. Niestety nie rozumie tego Ministerstwo Finansów, które mówi NIE prezydenckim propozycjom
- wprowadzenie ulgi podatkowej na inwestycje w B+R (przy jednoczesnej likwidacji obowiązującej dzisiaj ulgi na zakup nowych technologii)
- zmianę klasyfikacji opodatkowania aportu własności intelektualnej i przemysłowej
- umożliwienie rozwoju rynku funduszy venture capital (podwyższonego ryzyka; VC)
- Kategoryczność NIE Ministerstwa Finansów jest niezrozumiała, bowiem szacowane przez samo MF koszty brutto proponowanych rozwiązań to docelowo, czyli za kilka lat, 400 mln zł. Rachunek ten nie uwzględnia wpływów, które dzięki proponowanym przez Prezydenta zmianom osiągnie budżet państwa
Eliza Kruczkowska z organizacji Startup Poland zauważa, że wnioskodawca wraz z przewodniczącym podkomisji mieli bardzo trudne zadanie podczas posiedzenia – ciężko prowadzić rzeczową dyskusję z przedstawicielem rządu mówiącym o rozbieżnościach w stanowiskach, każąc jednocześnie czekać na stanowisko rządu.
O komentarz na temat przebiegu prac nad ustawą zwróciliśmy się więc do Ministerstwa Finansów.
Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy Ministra Finansów, odpowiedziała nam, że Ministerstwo Finansów opiniowało ten projekt zarówno na etapie opracowywania go przez Kancelarię Prezydenta, jak i przygotowywania przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego projektu stanowiska Rządu.
- Istnieje zatem już rozwiązanie kierowane do tego środowiska, natomiast postulat zwolnienia tego przychodu z opodatkowania jest wnioskiem idącym dalej. Wskazania wymaga także, że regułą systemu podatkowego jest traktowanie aportu jako czynności wywołującej skutki podatkowe, gdyż w sensie cywilistycznym aport jest równoznaczny ze zbyciem prawa/majątku na rzecz spółki, do której jest wnoszony, i uzyskaniem ekwiwalentu ekonomicznego
O ile nie naszą sprawą jest oceniać kwestie definicji podatkowych, to warto przypomnieć przytoczoną wyżej opinię środowisk akademickich. Rozwiązanie z pięcioletnim odroczeniem podatku według nich nie tylko nie zachęcało, ale wręcz zniechęcało do tworzenia spółek opartych na wniesionej wartości intelektualnej.
Należy zauważyć, że w obecnym systemie istnieją formy prawne odpowiednie do działania tzw. venture capital, inaczej mówiąc wspólnego inwestowania, głównie w nowe i innowacyjne przedsięwzięcia o dużej skali ryzyka. Formami tymi, które zapewniają jednokrotne opodatkowanie zysków inwestora są: Fundusz Inwestycyjny Zamknięty, zwolniony podmiotowo z opodatkowania, oraz możliwość tworzenia przez inwestorów spółki komandytowej.