Tak zwana "śmierć przez PowerPointa" to określenie na nudę spowodowaną źle przygotowaną prezentacją
Tak zwana "śmierć przez PowerPointa" to określenie na nudę spowodowaną źle przygotowaną prezentacją Punditkitchen.wordpress.com

Mówi się, że najlepsza rada dla używających PowerPointa (PP) to... nie używać PowerPointa. Gdy system Windows z pakietem Office preinstalowany był na większości nowych komputerów, popularność słynnego programu do robienia prezentacji była po prostu kwestią statystyki; wszyscy to robili.

REKLAMA
Niestety – dziś, gdy istnieje coraz więcej dużo prostszych, mniej zawodnych, nowoczesnych narzędzi, PP wciąż pozostaje najchętniej (nad)używanym narzędziem do prezentowania w szkole, na spotkaniach, w firmach... Dlaczego?
- Użyteczność czy wykonanie tego programu nie ma większego znaczenia. Chodzi o nawyki; mając do czynienia z PowerPointem od podstawówki, bardzo trudno odzwyczaić się od tego sposobu prezentowania treści i szukania alternatywy – wyjaśnia Michał Bąk, właściciel agencji Elivo, wspierającej sklepy internetowe.
Po co wysilać się i angażować na przykład w opanowanie Prezi, (które, by działać offline, musi zostać opłacone!) skoro na prawie każdym komputerze mamy narzędzie, które znamy?
Michał Bąk, CEO agencji Elivo

Prezi jest bardziej rozbudowane od PowePointa i na Zachodzie używa się tego znacznie częściej. Sądzę, że Polacy mają zwyczaj zakorzeniania się; chodzą po bułki do sklepu Basi, która przez lata nie rozwija swojego sklepu, ale jest im dobrze, bo nie znają sklepu Zuzi, nawet jeżeli ta druga przeszła prawdziwą „rewolucję spożywczą”.

Jak przekonywał niedawno Business Insider, stosowanie Power Pointa na uczelniach sprawia, że uczniowie... głupieją, a wykładowcy postrzegani są jako nudni.
Według portalu, slajdy ograniczają horyzonty i myślenie typu „out-of-the-box”, sprawiając, że głębsze problemy – dzięki punktowaniu i jednozdaniowym wyjaśnieniom – zostają spłycone. Ponadto, wykładowcy nadużywający PP rozleniwiają studentów, którzy przyzwyczajają się do przyjmowania wiedzy w formie prezentacji.
- Chyba nikt nie lubi slajdów, na który jest przepisany „Pan Tadeusz”, najlepiej cały – uważa Konrad Latkowski, przedsiębiorca i współzałożyciel Startup Poland. Podkreśla jednak, że wszystko zależy od tego, z jakim wykładowcą, autorem prezentacji, mamy do czynienia. – Chodzi o to, czy profesor robi pokaz slajdów, bo chce wzmocnić przekaz, a później udostępnia slajdy w formie wsparcia, czy też publikuje cały wykład w formie .ppt i wymaga od studentów, by je przepisywali. To jest albo wredne, albo głupie – dodaje Latkowski.
Dominik Lipiński, prowadzi szkolenia z wystąpień publicznych

Prezentacje w PowerPointowe są jak komunizm – idea była szczytna, ale wykonanie zostało totalnie schrzanione. I tak samo jak w przypadku komunizmu, ci, którzy schrzanili, nie chcą przyznać, że popełniają błąd i uparcie tkwią przy swojej herezji. Czytaj więcej

Zdaniem Lipińskiego, to główny powód, dla którego pracownicy korporacji nie wyobrażają sobie nie stosować PP.
Z kolei Marek Cieśla, przedsiębiorca, współtwórca szeregu zrealizowanych na Kickstarterze przedsięwzięć twierdzi, że na Zachodnim Wybrzeżu USA, Power Point jest jak Comic Sans – jego używanie na spotkaniach biznesowych jest postrzegane jako... obciachowe.
– W Polsce nie przypominam sobie, żeby ktoś narzekał na pitch decka dlatego że jest w PP. Ale już na to, jak jest wykorzystywany, owszem. – zaznacza Latkowski. Ale dodaje: - I tak koniec końców slajdy lądują w PDF-ie...
Niedawno były pracownik Amazona, Pete Abilla, ujawnił, dlaczego CEO koncernu zabrania wykorzystywać PowerPointa na spotkaniach. Zdaniem Bezosa, prezentacja w takiej formie ignoruje wzajemne powiązania pomiędzy poszczególnymi koncepcjami, które są w niej pokazywane jedynie jako krótkie i mało znaczące hasła.
Szef największego portalu aukcyjnego świata preferuje tworzenie notatek o objętości od 4 do 6 stron, które nazywane są w firmie „narracjami”. Ich forma jest z góry ustalona – każda musi posiadać wstęp, wymienić najważniejsze punkty, rozwinąć je rozbudowanymi zdaniami, a kończyć się powinna wyraźnie podkreślonymi wnioskami.