fot. screenshot z Youtube.com

To, co jeszcze wczoraj brzmiało jako projekcja pisarza fantasy, dziś staje się realne. Biuro projektowe Forward Thinking Architecture w Barcelonie proponuje produkować żywność i uprawiać warzywa i owoce na specjalnych pływających modułach. Jest to ratunek dla społeczeństw borykających się z niedoborem ziemi uprawnej i wody pitnej.

REKLAMA
Za 65 lat dostępu do wody pitnej nie będzie miało od 1,1 do 3,2 mld ludzi – wynika z szacunków IPCC (Międzyrządowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu). Z kolei z powodu głodu będzie cierpieć od 200 do 600 mln osób na całym świecie. Wszystko dlatego, że gwałtownie wzrośnie populacja na planecie – o ok 2 mld osób. Z kolei zasoby planety nieustannie się kurczą.
Ratunkiem mają być tzw. pływające farmy, ang. Smart Floating Farms (SFF). Innymi słowy są to trzykondygnacyjne moduły zasilane energią słoneczną i wiatrową. Na najniższej kondygnacji będzie odsalana woda morska. Pozwoli to na prowadzenie hodowli ryb słodkowodnych. Środkowy poziom posłuży do uprawy roślin bez gleby. Chodzi o tzw. hydroponikę. Na najwyższym piętrze zostaną umieszczone natomiast baterie słoneczne i turbiny wiatrowe, a także kolektory i zbiorniki do chwytania oraz gromadzenia wody z opadów. Na platformie znajdzie się też miejsce dla punktu przetwórstwa ryb i warzyw.
Mimo że cała produkcja będzie zautomatyzowana, potrzebni będą także ludzie. W zależności od rozmiarów taka pływająca farma da zatrudnienie od 75 do 150 osobom. Wymiary typowej wyspy rolniczej to 200 na 350 metrów o łącznej powierzchni sięgającej 209 tys. mkw. Z jednej takiej farmy każdego roku na rynek będzie trafiało ok. 8 tys. ton warzyw i 1,7 tys. ton ryb. Jak twierdzą pomysłodawcy projektu, inwestycja okupi się najpóźniej za 10 lat.
Instalować takie wyspy będzie można zarówno przy brzegach w pobliżu takich gigantycznych aglomeracji miejskich jak Nowy Jork, Tokio czy Sydney, jak i na pełnym morzu. Swoje zainteresowanie farmą na wodzie wyraziły już władze Singapuru, który importuje aż 90 proc. spożywanej w kraju żywności. Podobnie miasta nad Zatoką Perską, Dubaj i Ad-Dauha.
Wcześniej do Hiszpanów na podobny pomysł wpadli Aztekowie, którzy mieli swoje rolnicze wyspy niecałych tysiąc lat temu. Nazywały się chinampa i miały prostokątny kształt o wymiarach 30 na 2,5 m. Te sztuczne wyspy znajdowały się nieopodal brzegów jezior. Pierwsza chinampa powstała w 1150 r. na jeziorze Xochimilco.
Źródło: