
Jednym z najczęściej przewijających się argumentów o nieprzyjmowaniu do Polski uciekinierów do Syrii jest obawa przed terroryzmem. Równie istotną kwestią dla przeciwników pomocy jest przekonanie, że wśród uchodźców znajdują się emigranci zarobkowi, którzy będą korzystali z datków socjalnych i żyć na koszt podatnika, lub tworzyć konkurencję dla obywateli na rynku pracy.
Podstawowym problemem jest jego zdaniem niewiedza. – Polacy nie interesują się kulturą muzułmańską i arabską, posiadają bardzo małą wiedzę na ten temat. Nie chcą zagłębiać tematu, wystarczą im strzępki informacji pochodzące z mediów. Tu pojawia się kolejny problem – kontynuuje – przekazy medialne są dość jednoznaczne. Eksponuje się styl życia kolejnych pokoleń emigrantów na Zachodzie, którzy nic nie robią, nie pracują i ciągną pieniądze od państwa, czyli podatników.
Nie ma pozytywnych przekazów, nie pokazuje się ludzi, którzy ułożyli sobie życie, tylko eksponuje negatywną mniejszość. Napędza to uprzedzenia i niechęć. Coraz częściej mamy do czynienia z tzw. hate speech, mową nienawiści w sieci, która jawnie nawołuje do przemocy wobec uchodźców. Niektóre serwisy powyłączały możliwość komentowania artykułów na ten temat z tego powodu.
