
Od ponad 9 miesięcy Pendolino jeździ po polskich torach. W tym czasie zdążyło przewieźć ponad dwa miliony pasażerów.
REKLAMA
Jeszcze na etapie podejmowania dyskusji o zakupie Pendolino, liczne głosy sprzeciwu dotyczyły aspektów ekonomicznych tego przedsięwzięcia. Łączny koszt inwestycji w produkowane we Włoszech (przez francuski koncern Alstom) Pendolino wyniósł ok. 2,7 mld zł, z czego prawie miliard pochłonie budowa hali serwisowej i utrzymanie pociągów przez najbliższe 17 lat. Większość poniesionych przez Polskę wydatków trafi za granicę, ale zatrudnienie w naszym kraju – przy serwisie składów ED250 – znajdzie ok. 150 pracowników.
Efekt Pendolino
Na pytanie o blisko 10-miesięczny bilans funkcjonowania Pendolino przedstawicielka przewoźnika nie udzieliła konkretnej odpowiedzi. Zapewniła, że nastąpił „stały wzrost liczby pasażerów” oraz „odwrócenie wieloletniego trendu spadkowego”. – Wdrożenie nowoczesnych składów o wysokim komforcie podróży w połączeniu ze znaczącym skróceniem czasów jazdy i atrakcyjnymi cenami biletów sprawiły, że osoby, które nigdy nie korzystały z usług kolei zainteresowały się nie tylko nowym produktem PKP Intercity, ale podróżami koleją w ogóle – mówi w rozmowie.
Na pytanie o blisko 10-miesięczny bilans funkcjonowania Pendolino przedstawicielka przewoźnika nie udzieliła konkretnej odpowiedzi. Zapewniła, że nastąpił „stały wzrost liczby pasażerów” oraz „odwrócenie wieloletniego trendu spadkowego”. – Wdrożenie nowoczesnych składów o wysokim komforcie podróży w połączeniu ze znaczącym skróceniem czasów jazdy i atrakcyjnymi cenami biletów sprawiły, że osoby, które nigdy nie korzystały z usług kolei zainteresowały się nie tylko nowym produktem PKP Intercity, ale podróżami koleją w ogóle – mówi w rozmowie.
Przekonuje ponadto, że „Efekt Pendolino” wyraźnie widać we wspomnianych wynikach przewozowych. Osiągnięty w sierpniu br. wzrost liczby pasażerów w komunikacji krajowej sięgnął niemal 30 procent. – Porównując dane z ostatnich lat, to najlepszy wynik za sierpień od 2010 roku szacujemy, że do końca 2015 r. przewieziemy około 30 mln klientów. – mówi Beata Czemerajda Naczelnik Wydziału Komunikacji i Public Relations PKP Intercity.
Wystąpienie efektu Pendolino, będącego niczym więcej niż tylko formą efektu nowości (podobny można było zaobserwować w przypadku zakupu Dreamlinera przez LOT), potwierdza także znawca tematu spoza grupy PKP. – Oczywiście wciąż aktualne pozostaje pytanie czy tego samego efektu nie można było osiągnąć taniej – np. kupując dużo tańsze pociągi z Pesy (zamówione przez PKP pojazdy Dart) czy Stadlera (również kupione przez przewoźnika pojazdy Flirt 3), ale tego już się nie dowiemy – mówi Jędrzej Puzyński z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Ponadto zauważył, że konsekwencją mocno krytykowanego pomysłu dotyczącego zakupu Pendolino było przybliżenie laikom zagadnień z zakresu ekonomiki transportu. – Każdy miał więc szansę się dowiedzieć, że od teraz będzie można bardzo wygodnie podróżować koleją, a dzięki znacznym obniżkom przy wcześniejszej rezerwacji, ceny biletów też były do przyjęcia dla większości podróżnych – stwierdził cytowany wcześniej ekspert.
Okiem pasażera
Pasażerowie doceniają komfort i szybkość przemieszczania się. – Wahadełkiem jechałem dwukrotnie – w tę i z powrotem na trasie Warszawa-Sopot. Wrażenia z podróży tym składem mam znakomite. Przede wszystkim jest cicho i nie szarpie, a do tego wygodne fotele i czystość w toaletach. I jeszcze świetny stosunek ceny do jakości – bo zapłaciłem za bilet w promocji 49 zł." – mówi Marcin z Warszawy, jeden z pasażerów.
Pasażerowie doceniają komfort i szybkość przemieszczania się. – Wahadełkiem jechałem dwukrotnie – w tę i z powrotem na trasie Warszawa-Sopot. Wrażenia z podróży tym składem mam znakomite. Przede wszystkim jest cicho i nie szarpie, a do tego wygodne fotele i czystość w toaletach. I jeszcze świetny stosunek ceny do jakości – bo zapłaciłem za bilet w promocji 49 zł." – mówi Marcin z Warszawy, jeden z pasażerów.
Oznaką nowoczesności są także bilety sprzedawane za pośrednictwem specjalnego systemu rezerwacyjnego. Co prawda nie obyło się to bez problemów, bo swego czasu głośno było o awariach tego systemu. Obecnie wchodzący na pokład pociągu podróżni ostateczne rozwiązanie kwestii biletowej postrzegają jako przejaw wkroczenia w XXI wiek: – Zakupiony przez internet bilet nie miał formy papierowej, którą można zgubić na peronie. Miałem wersję PDF, otworzyłem go na iPadzie i konduktor zeskanował z niego QR kod – relacjonuje rozmówca.
Przez ostatnie miesiące nieraz spotkać się można z przeświadczeniem, że koszty podróżowania Pendolino są drogie – nie na kieszeń przeciętnego Polaka. Zarzut ten odpiera wspominany wcześniej ekspert. – Bilety są średnio o ok. 10% droższe od normalnych, co w praktyce przekłada się na kwoty rzędu kilkunastu zł. Komfort podróży jest spory, choć brak miejsca na większy bagaż sugeruje że są to pojazdy raczej do podróży biznesowych. Czas przejazdu jednak w dużo większym stopniu jest efektem modernizacji infrastruktury niż możliwości pojazdu – mówi Puzyński.
Jednych śmieszy, innych ekscytuje
Słysząc słowo „pędzolino” lub oglądając internetowe memy dotyczące tych składów można odnieść wrażenie, że spora część Polaków wyśmiewa się z tej inwestycji. Jednak zajmujący się rynkiem kolejowym w Polsce ekspert nie widzi merytorycznych przesłanek, aby dołączyć do chóru prześmiewców.
Słysząc słowo „pędzolino” lub oglądając internetowe memy dotyczące tych składów można odnieść wrażenie, że spora część Polaków wyśmiewa się z tej inwestycji. Jednak zajmujący się rynkiem kolejowym w Polsce ekspert nie widzi merytorycznych przesłanek, aby dołączyć do chóru prześmiewców.
– Mam nawet wrażenie, że przez jakiś czas modnie było „jechać Pendolino”. Widziałem ludzi robiących sobie zdjęcia z pociągiem i w pociągu – to jest coś czego wyszydzana w Polsce kolej chyba nigdy dotąd nie widziała. Myślę, że nie ma co komplementować Pendolino, bo zakup był zdecydowanie kontrowersyjny, ale wyśmiewanie go też nie jest fair. Niezależnie od tego co mówią niektórzy, obecnie polskie firmy czy to z Bydgoszczy czy z Nowego Sącza nie byłyby w stanie wyprodukować takiego pociągu – mówi Jędrzej Puzynski.
Pendolino bez pudła?
Włoskie słowo „Pendolino” oznacza wahadełko, a taka nazwa przyjęła się, ze względu na fakt posiadania przez wagony tzw. wychylnego pudła. Ułatwia ono utrzymanie dużej prędkości składu w trakcie pokonywania przez pociąg zakrętów. Mimo kilku wpadek przy wdrażaniu nowych pociągów można mówić na razie o wizerunkowym sukcesie polskiego eksperymentu z kolejami dużych prędkości.
Włoskie słowo „Pendolino” oznacza wahadełko, a taka nazwa przyjęła się, ze względu na fakt posiadania przez wagony tzw. wychylnego pudła. Ułatwia ono utrzymanie dużej prędkości składu w trakcie pokonywania przez pociąg zakrętów. Mimo kilku wpadek przy wdrażaniu nowych pociągów można mówić na razie o wizerunkowym sukcesie polskiego eksperymentu z kolejami dużych prędkości.