Miasta, które w całości zasilane są energią słoneczną

https://www.flickr.com/photos/eager/
Trend związany z OZE powoli rozwija się w naszym kraju. Coraz więcej osób i przedsiębiorców przekonuje się do instalacji fotowoltaicznych. Powoli rośnie świadomość ekologiczna. Pojawiają się kolejne zmiany ustawy o OZE, które mają ułatwiać życie prosumentom. Podczas gdy Polacy dopiero uczą się czym jest OZE, na świecie funkcjonują już lub wkrótce będą funkcjonować miasta w pełni niezależne energetycznie, pozyskujące energię wyłącznie ze źródeł odnawialnych.

Masdar – miasto na zamówienie
Pierwszym, w pełni ekologicznym miastem będzie Masdar w emiracie Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jego budowę rozpoczęto w 2006 roku, a zakończenie planowane jest na lata pomiędzy 2015 a 2020 rokiem. Plany i makieta miasta zostały po raz pierwszy przedstawione 21 stycznia 2008 roku. Głównym źródłem energii będzie fotowoltaika i systemy solarne, dodatkowo prowadzone są badania nad wykorzystaniem energii geotermalnej.
Masdarem zajmuje się pracownia architektoniczna brytyjskiego architekta Normana Fostera, Foster and Partners. Głównym inwestorem jest Mubadala Development Company. Zanim projekt został uruchomiony, w Massachusetts Institute of Technology z Bostonu, przeprowadzono badania nad weryfikacją sposobu, zgodnie z którym miasto będzie funkcjonować. Masdar będzie pierwszym na świecie miastem, nieemitującym CO2.


La Paz – energia słoneczna jako ratunek
Kolejnym miastem w 100% ekologicznym jest La Paz leżące w północno – zachodnim Meksyku. Całe zapotrzebowanie energetyczne w tym mieście pokrywane jest energią słoneczną, która pochodzi z dwóch ogromnych elektrowni słonecznych: Aurora Solar I oraz Grupotec I.
Władze podjęły decyzję o przejściu na energię ekologiczną z powodu bardzo wysokich cen paliw kopalnych, od których miasto było zależne. La Paz leży na półwyspie, ten region jest odizolowany od reszty kraju, a miasto nie miało dużych możliwości produkcji energii elektrycznej, było więc w pełni zależne od importowanych paliw. Konsekwencją tej sytuacji były bardzo wysokie i niestabilne ceny prądu. Energia słoneczna uwolniła miasto.

Tokelau – pierwsza wyspa w pełni zasilana słońcem
Tokelau to ubogie terytorium zależne Nowej Zelandii, którego głową państwa jest królowa Elżbieta II. To pierwsze na świecie państwo w całości zasilane energią słoneczną. Ekologiczny projekt zrealizowany na terenie Tokelau kosztował 6,11 mln dolarów. Aby uzyskać pełną niezależność energetyczną, użyto 4 tys. paneli słonecznych, 392 falowników oraz 1344 baterii. Wykonawcą projektu jest firma Powersmart Solar.
Największym wyzwaniem dla inżynierów było zaprojektowanie instalacji, które wytrzymają uderzenia tajfunów. Te bowiem często nawiedzają wyspę, wówczas prędkość wiatru dochodzi do 230 km/h.


Kisielice – Polska nie zostaje w tyle
Z jednej strony Polacy dopiero uczą się o tym czym są i jakie korzyści niosą za sobą odnawialne źródła energii, z drugiej okazuje się, że wcale nie jesteśmy na szarym końcu. Mało kto wie, ale w Polsce istnieje już miasto w 100% zasilane energią z OZE. Nie jest co prawda zasilane wyłącznie energią słoneczną, jak miasta opisane powyżej, jest to jednak przykład, który warto przedstawić.

Pierwszym polskim zielonym miastem są Kisielice, energia pozyskiwana jest z elektrowni wiatrowych i biogazowni, a niebawem rusza przetarg na zakup instalacji fotowoltaicznej. Miasto w 2014 roku otrzymało nagrodę ManagEnergy przyznawaną przez Komisję Europejską w kategorii „samowystarczalność”.

Pisząc o Kisielicach, warto też wspomnieć o całej gminie Kisielice, która jest najbardziej rozwiniętym rejonem pod względem OZE w naszym kraju. Władze gminy tą tematyką interesują się od lat 90. i są liderem w zarządzaniu energią.

Artykuł powstał we współpracy z Eneą.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.