
Najnowocześniejsze centrum leczenia chorób nowotworowych otwarte jest od 15 października, ale nie dla pacjentów. Pytanie więc dla kogo i po co? Wielkie otwarcie i przecinanie wstęgi odbyło się tylko po to, by zdążyć przed wyborami? Jak inaczej interpretować bronowicką szopkę?
Podając się za pacjenta zadzwoniłam do Centrum Cyklotronowego w Balicach. Pięć razy z rzędu odrzucano moje połączenia. Za szóstym w końcu się udało. Zapytałam o to, czy można zapisać się na leczenie, jak to wygląda i jakiego typu nowotwory będą leczone w jednej z najnowocześniejszych klinik na świecie.

z rozmowy z Centrum Cyklotronowego Balice Instytut Fizyki Jądrowej PAN
Kiedy zaczęłam dopytywać o to kiedy może się coś zmienić w tej kwestii usłyszałam, że od 1 stycznia. Pani z którą rozmawiałam nie brzmiała przekonywająco i dodała, że ma nadzieję że termin ten zostanie dotrzymany. Niepewność w jej głosie przestała mnie dziwić kiedy znalazłam w internecie oświadczenie Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie, które brzmi następująco:
Oświadczenie Ministerstwa Zdrowia ws. leczenia w Centrum Cyklotronowym
Centrum Cyklotronowe Bronowice przy Instytucie Fizyki Jądrowej PAN w Bronowicach to jedna z najnowocześniejszych klinik na świecie i najnowocześniejsza w Polsce. Innowacyjne metody polegające na precyzyjnym napromieniowaniu złośliwych nowotworów protonami, które będą rozpędzane do 60% prędkości światła, pozwolą na leczenie chorób nowotworowych nie operacyjnie. Promieniowanie to będzie uszkadzać strukturę DNA komórek rakowych, dzięki czemu komórki te stracą możliwość namnażania się.
Niestety to wszystko to jak na razie odległa obietnica. Pytanie po co cały ten teatrzyk z przecinaniem wstęgi? Zapewne to dobra karta w rękawie w okresie przedwyborczym. Zbudowaliśmy nowoczesne centrum – co z tego, że stoi puste. Choroby nowotworowe potrafią postępować bardzo szybko rujnując ludzki organizm. Może się więc okazać, że część osób chorych zwyczajnie nie doczeka się przyjęcia do Centrum Cyklotronowego.
