
Larry Page, współtwórca Google, jest jednym z najbardziej szanowanych szefów w Stanach Zjednoczonych. Wielu kreatywnych i przedsiębiorczych ludzi pragnie dołączyć do jego zespołu. Pomysłodawca najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej uchodzi jednak za bardzo wymagającego zwierzchnika. Tak wynika z relacji anonimowego pracownika, który wypowiedział się w tegorocznej ankiecie przeprowadzonej przez Glassdoor.
Anonimowy pracownik Google
Wymagania, jakie światowej sławy programista stawia swoim współpracownikom, stały się tematem żartobliwej anegdoty, jaka krąży po Dolinie Krzemowej, miejscu, gdzie znajduje się siedziba Google.
W tej historii genialny wynalazca, który skonstruował wehikuł czasu, zgłasza się do biura Larry'ego Page', by zaprezentować mu swój wynalazek i zdobyć jego uznanie. Nie ma jednak szans pochwalić się możliwościami swego urządzenia – w chwili, gdy zamierza podłączyć je do prądu, Page lekceważąco pyta go, po co jego wehikułowi wtyczka, poczytując to za dyskredytującą wadę w jego konstrukcji.
Larry Page zapytany na konferencji Fortune Global Forum, czy rzeczywiście postąpiłby tak, jak w tej opowieści zaprzeczył i usiłował nieco złagodzić swój wizerunek niewzruszonego szefa.
Larry Page
Twórca Google
A zatem, co powiedziałby Larry Page, gdyby ktoś przyszedł do jego biura z wehikułem czasu i musiał go podłączyć do prądu? „Włączmy to!”
Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl