
Wydawałoby się, że kapitalizm to system, którego najzagorzalszymi obrońcami powinni być ci, którzy szczycą się pozycją najzamożniejszych osób na świecie. Co poniektórzy zwolennicy wolnorynkowej gospodarki w ostatnich latach zmieniają jednak retorykę i przestają przedstawiać ten system wyłącznie w jasnych barwach. Teraz dołączył do nich Bill Gates, który zaskoczył stwierdzeniem, że kapitalizm doprowadzi nas do zguby, przynajmniej jeśli nie zrezygnujemy z jego dogmatów w kwestii ochrony środowiska.
W tym biznesie nie możesz zarobić fortuny. Nawet, jeśli masz nowe źródło energii, które kosztuje tyle samo co dotychczasowe i nie emituje dwutlenku węgla, nadal nie jest ono na tyle pewne, co już sprawdzone i wykorzystywane na masową skalę.
Bez odczuwalnego dla kieszeni podatku węglowego, innowatorzy i właściciele zakładów energetycznych nie będą mieli motywacji do przestawienia się na odnawialne źródła energii. Od czasu zakończenia II wojny światowej, to amerykański rząd dominował w każdej dziedzinie pod względem prac badawczo-rozwojowych. W tej materii sektor prywatny pozostaje bardzo nieudolny.
Problem związany ze zmianami klimatycznymi na Ziemi musi być rozwiązany w najbogatszych państwach świata. To Chiny, USA i Europa muszą zapobiegać emisji CO2, a gdy im się to uda, będą mogły doprowadzić do sytuacji, gdzie każdy będzie miał dostęp do taniej i ekologicznej energii.
Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl