Milionom kont grozi blokada. Banki mogą odciąć Polaków od ich pieniędzy!
Milionom kont grozi blokada. Banki mogą odciąć Polaków od ich pieniędzy! Fot. Piotr Skornicki / Agencja Gazeta

Klienci banków muszą się mieć na baczności. Instytucje, którym powierzyli swoje pieniądze, rozpoczynają wdrażanie w życie procedury będącej skutkiem międzynarodowego porozumienia. Brak współpracy ze strony klientów może narazić ich na poważne problemy z dostępem do środków zdeponowanych na kontach.

REKLAMA
Jak donosi „Puls Biznesu”, miliony Polaków mogą otrzymać od banków list z zapytaniem o ich status podatnika. Brak odpowiedzi na przesłane pismo w terminie może skończyć się zablokowaniem konta bankowego i odcięciem jego właściciela od uzbieranych na nim pieniędzy.
Skąd to całe zamieszanie, na którym mogą ucierpieć klienci banków? Z początkiem grudnia tego roku Polska zacznie realizować umowę ze Stanami Zjednoczonymi, dotyczącą ujawniania przez tamtejszych obywateli zagranicznych aktywów do celów podatkowych. Porozumienie o nazwie FATCA zakłada przekazanie za ocean danych właścicieli rachunków bankowych, maklerskich, rejestrów TFI czy polis inwestycyjnych, którzy są amerykańskimi rezydentami podatkowymi.
Na mocy tego porozumienia klienci banków w Polsce zostają zobowiązani do złożenia oświadczenia o amerykańskiej rezydencji podatkowej lub jej braku pod rygorem odpowiedzialności karnej. Jeśli zapytana osoba nie prześle zwrotnej odpowiedzi, jej rachunki zostaną zablokowane.
W czyje ręce trafi bankowe pismo z oświadczeniem w sprawie FACTA? Grupą docelową są oczywiście obywatele USA, którzy prowadzą działalność w Polsce. Dodatkowo nakazu złożenia oświadczenia mogą spodziewać się klienci, którzy mieli jakąkolwiek styczność z amerykańskim systemem podatkowym. W praktyce jednak listy mogą zostać wysłane do osób, które nigdy nie myślały o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych.
Ponieważ istnieje realna obawa, że wielu klientów zignoruje to ważne pismo zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do tej sprawy do dr. Piotra Bodyła-Szymali, ekonomisty i radcy prawnego, a zarazem eksperta z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu, specjalizującego się w tematyce finansów, bankowości, kredytów i walut. Jego zdaniem w dobie postępującej globalizacji powinniśmy spodziewać się wystąpienia takich sytuacji:
Dr Piotr Bodył-Szymala
Wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu

Komponentą ceny za globalizację jest także przenikanie się jurysdykcji (terytorialnego zakresu oddziaływania prawa) i odchodzenie od czytelnego podziału wskazującego, że tu kończy się terytorium jakiegoś państwa, więc kończy się działanie jego prawa. FATCA (czyli uchwalony w 2010 roku Foreign Account Tax Compliance Act) rękoma IRS (International Revenue Service), odpowiedzialnego za pobór podatków od rezydentów podatkowych USA posiadających inwestycje zagraniczne (w tym u nas), oddziałuje także w Polsce, czy się to komuś podoba czy nie. USA chroniąc swoją bazę podatkową – pod groźbą horrendalnych kar dla instytucji finansowych – skłaniają je do bardzo rzetelnego rozpoznania, kto jest rezydentem podatkowych USA. Z tej perspektywy opisywane zachowanie banków wydaje się racjonalne. I doprawdy trudno wyobrazić sobie, że banki przeprowadzają całą tę procedurę (niezwykle kosztowną) z tego powodu, że mają takie widzimisię. Cała sprawa może być przyczynkiem do dyskusji o swoistym kolonializmie prawnym.

Pytany przez nas ekspert potwierdza przy okazji informacje, że procedura wynikająca z porozumienia zaakceptowanego przez polski rząd obciąży banki sporymi kosztami. Według szacunków, mają one wynieść od 50 do 70 milionów złotych.
źródło: "Puls Biznesu"

Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl