
W świecie gier komputerowych temat wojny traktowany jest bardzo rozrywkowo. Najczęściej wcielamy się w świetnie wyszkolonego żołnierza czy komandosa, który sieje spustoszenie w szeregach wroga i niezmordowanie prze do przodu, by wypełnić powierzoną mu arcyważną misję.
Choć trup ściele się gęsto, a krew leje hektolitrami, walka w ramach konfliktu zbrojnego na ekranie komputera stanowi pretekst do świetnej zabawy. Gdzieś z oczu znika cała tragedia, jaką przecież jest wojna, zwłaszcza dla ludności cywilnej. Ten deficyt wrażliwości dostrzegli polscy deweloperzy ze studia 11 bit studios, którzy odpowiedzieli na niego, ofiarując światu grę „This War of Mine”.
Gra polskiego studia daleka jest od gloryfikacji wojny. W odróżnieniu od produkcji poruszających w szablonowy sposób tę tematykę daje graczowi możliwość wcielenia się w grupkę cywili, którzy starają się przetrwać w oblężonym mieście podczas krwawego konfliktu zbrojnego.
Straszliwe warunki panujące w tych realiach zmuszają ich do skonfrontowania się z problemami takimi jak głód czy brak lekarstw. Za dnia z uwagi na zagrożenie ze strony snajperów muszą zajmować się wyposażeniem i konserwacją schronu, w nocy zaś przemykają się przez zrujnowane miasto w poszukiwaniu podstawowych środków egzystencji. W trakcie rozgrywki muszą też dokonywać trudnych wyborów moralnych, chociażby poświęcić jednego z nich dla dobra ogółu.
W wywiadzie dla portalu Spidersweb specjalista PR reprezentujący firmę 11 bit studios, Adrian Pałka, wyjawił, co zainspirowało twórców gry do tego, by wreszcie spojrzeć na wojnę oczami cywila:
Adrian Pałka
PR Manager z 11 bit studios
Poza oryginalnym pomysłem na fabułę „This War of Mine” wyróżnia się adekwatną do tematyki oprawą graficzną, w której dominuje ciemna i ponura stylistyka bazująca na grze świateł i cieni. Co jeszcze warte podkreślenia, gra czerpie wzorce z klasycznych platformówek 2D - mimo świata wykonanego w pełnym trójwymiarze akcje obserwujemy z boku.

O „This War of Mine” nie przestaje być głośno, chociaż gra zadebiutowała na rynku równo rok temu. Najpierw została wydana na komputery osobiste (PC) w połowie listopada 2014, potem w lipcu 2015 trafiła na tablety, a w listopadzie tego roku została udostępniona na smartfony.
Na dzień dzisiejszy przychody z jej sprzedaży przekroczyły już 30 mln zł przy kosztach produkcji wynoszących 2 mln zł. Twórcy idą więc za ciosem i czynią wszelkie wysiłki ku temu, by ich produkcja wciąż żyła w świadomości graczy. Na 26 stycznia 2016 wyznaczono już premierę swego rodzaju sequela zatytułowanego „This War of Mine: The Little Ones”, w którym gracz zazna piekła wojny z jeszcze innej perspektywy – najbardziej bezbronnej ofiary wojny, czyli dziecka. Dodatkowo pod okiem cenionych twórców gier planszowych, Jakuba Wiśniewskiego i Michała Oracza, powstanie wzorowana na niej planszówka, w której będzie można spotkać postacie z elektronicznej wersji „This War of Mine”.
Poza tymi dodatkami twórcy mają jeszcze kilka pomysłów na to, jak rozszerzyć uniwersum gry i powiększyć grono graczy. Paweł Miechowski, scenarzysta, który uczestniczył w pracach nad tym tytułem, wyjawił portalowi INNPoland, że producentom zależy na włączeniu fanów w rozbudowę ich dzieła.
Pawel Miechowski
Scenarzysta 11 bit studios

Świeży pomysł i specyficzny model rozgrywki sprawiły, że gra zebrała bardzo wysokie noty krytyków. Wraz z dobrymi recenzjami posypały się też prestiżowe nagrody. W marcu 2015 produkcja polskiego studia zwyciężyła w konkursie Independent Games Festival w kategorii „Audience Award”. Zdobywając nagrodę publiczności, potwierdziła, że odwołujący się do humanitarnych wartości koncept zadziałał na wyobraźnie graczy.
Kolejnym wyróżnieniem była nagroda dla najlepszej gry międzynarodowej („Bestes Internationales Spiel”) oraz najlepszego nowatorskiego świata gry („Beste internationale neue Spielwelt”) w konkursie Deutscher Computerspielpreis. Obecnie można głosować na jej mobilną wersję w Global Game Awards 2015. W sumie gra zebrała już ponad 80 nagród.
11 bit studios SA z siedzibą w Warszawie działa na rynku gier od 2009 roku. Jest producentem, wydawcą i dystrybutorem gier wideo na różne platformy. Prowadzi także sklep internetowy Games Republic, który zajmuje się cyfrową dystrybucją gier komputerowych. Do tej pory znana była z wielokrotnie nagradzanej i cenionej serii Anomaly. Od 28 października 2010 roku akcje firmy notowane są na rynku NewConnect.
Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl