Praca domowa jest bez sensu? Najstarszy filar edukacji zostaje zakwestionowany

Praca domowa to jeden z filarów edukacji, bez którego trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie współczesnych szkół. Czy rzeczywiście odrabianie lekcji jest potrzebne dzieciom w ich procesie kształcenia?
Praca domowa to jeden z filarów edukacji, bez którego trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie współczesnych szkół. Czy rzeczywiście odrabianie lekcji jest potrzebne dzieciom w ich procesie kształcenia? Fot. henry… / http://bit.ly/1lqkb9M
Praca domowa niejednemu uczniowi spędza sen z powiek. Swoje trzy grosze dorzucają też rodzice, którzy poganiają dzieci do odrabiania zadań zleconych przez nauczyciela, żyjąc w przekonaniu, że w ten sposób uchronią je przed losem najgorszego ucznia w klasie. W rzeczywistości rola pracy domowej w procesie kształcenia jest przeceniana. Takie wnioski nasuwają się po lekturze wydanej w Niemczech książki, która obala mity narosłe wokół pracy domowej.


Książka, która wywołała gorącą dyskusję wśród rodziców i nauczycieli, nosi tytuł „Praca domowa – nie dziękuję!”. Napisana przez Armina Himmelratha poddaje w wątpliwość korzyści, jakie wynoszą dzieci z odrabiania pracy domowej. Dokonując przeglądu dotychczasowych badań z zakresu edukacji, autor zaobserwował, że żadne z nich nie wykazało pozytywnego wpływu pracy domowej na wyniki osiągane przez uczniów.

Po przeanalizowaniu publikacji naukowych Himmelrath dostrzegł odwrotne zjawisko. Okazało się, że dzieci, które odrabiały lekcje w godzinach wieczornych miały mniejszą motywację do nauki w dniu następnym.

Na potwierdzenie nieprzydatności prac domowych autor podał przykład szwajcarskiego kantonu Schwyz, gdzie w latach 1993-1999 nauczyciele nie zadawali w ogóle pracy domowej. Kiedy porównano ich wyniki w nauce z osiągnięciami dzieci z sąsiednich kantonów, zaobserwowano, że obie grupy otrzymywały takie same oceny, przy czym uczniowie zwolnieni z obowiązku odrabiania lekcji w domu byli o wiele bardziej aktywni na szkolnych zajęciach.

Niemiecki pisarz zauważył, że praca domowa zwiększa też... nierówności społeczne. Chodzi o to, że dzieci wykształconych i zamożnych rodziców mogą liczyć na większą pomoc przy pracy domowej, przez co mogą uchodzić w klasie za pilniejszych i bardziej zdolnych uczniów od swoich rówieśników.
Armin Himmelrath to urodzony w 1967 roku niemiecki dziennikarz specjalizujący się w tematyce edukacyjnej. Jako absolwent nauk społecznych i germanistyki pracował dla różnych czasopism m.in. dla dziennika „Süddeutsche Zeitung” i tygodnika „Der Spiegel”. Od 2004 roku jest wykładowcą dziennikarstwa na Wolnym Uniwersytecie Berlina. Oprócz edukacji w kręgu jego zainteresowań znajdują się też kraje Środkowego Wschodu i Izreal.


źródło: "Puls Biznesu"

Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0Podwójna jakość produktów w Europie potwierdzona. Ale to nie Polacy są gorszym sortem
0 0"Zielone kłamstwo" w Polsce. Tak próbują cię nabrać wielkie firmy
0 0Buty i piłki Adidasa polecą w kosmos. Chodzi o coś więcej niż trening dla astronautów
0 0Plan Szwedów: ZERO ofiar śmiertelnych na drogach. Oto czego możemy się od nich nauczyć
0 0Wyniki finansowe Ubera znów nisko pod kreską. Inwestorzy tracą cierpliwość

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Ujawniają kulisy współpracy ze znaną siecią sklepów. Dziesiątki milionów długów i próby samobójcze
0 0Sapkowski przyznaje, że spór z CD Projektem go przerósł. "Pieniądze nic dla mnie nie znaczą"

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili