Rządy Beaty Szydło postawił przed sobą bardzo ambitny cel. W przeciągu 10 gospodarka Polski ma stać się na tyle nowoczesna, by była wymieniana w szeregu państw takich jak Stany Zjednoczone czy Izrael.
Rządy Beaty Szydło postawił przed sobą bardzo ambitny cel. W przeciągu 10 gospodarka Polski ma stać się na tyle nowoczesna, by była wymieniana w szeregu państw takich jak Stany Zjednoczone czy Izrael. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Czy istnieje szansa na to, że kiedykolwiek będziemy postrzegani na równi z takimi państwami jak Stany Zjednoczone i Izrael? Oczywiście, nie w sensie militarnym, lecz przez pryzmat innowacyjnej gospodarki. Według Ministerstwa Rozwoju jest to jak najbardziej realna wizja. Zamierza ją urzeczywistnić w przeciągu najbliżej dekady poprzez wdrożenie rządowego programu „Startup Poland”.

REKLAMA
Zapowiedziany program, będący projektem rządu Beaty Szydło, a dokładniej powołanego w grudniu tego roku Ministerstwa Rozwoju, przewiduje przede wszystkim lepsze gospodarowanie dostępnymi już środkami na badania i rozwój (B+R). Zdaniem wiceministra Jerzego Kwiecińskiego trzeba poprawić zarządzanie funduszami, zwłaszcza pochodzącymi z Unii Europejskiej, na poziomie regionalnym.
Jerzy Kwieciński
Sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju

Mamy dobrze funkcjonujące Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i sporo pieniędzy. Na poziomie regionalnym pieniędzy jest również dużo, tyle że urzędy są nieprzygotowane do ich wydawania.

W rozwiązaniu tego problemu ma pomóc plan oparty na decentralizacji. Nie chodzi o zlikwidowanie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, lecz o rozszerzenie działań służących innowacyjności na poszczególne regiony. Dlatego planuje się stworzenie lokalnych odpowiedników NCBR, w których kompetencjach będzie leżało rozdysponowanie środków unijnych na rozwój przedsiębiorczości, wsparcie innowacyjnych firm i rozbudowę parków technologicznych. W mniejszych regionach wymienione funkcje, zamiast odrębnych instytucji, mają spełniać wydziały w urzędach, zatrudniające specjalistów od nowoczesnej gospodarki.
Poproszona przez nas o komentarz Eliza Kruczkowska, prezes fundacji Startup Poland – organizacji pozarządowej stawiającej sobie za cel wspieranie polskich start-upów poprzez akcje zaadresowane do instytucji rządowych, uczelni i mediów – oceniła pozytywnie plany ujawnione przez przedstawicieli rządu. Wyraziła przy tym nadzieję, że wspieranie start-upów nie stanie się tylko modnym hasłem, za którym nie kryją się konkretne i realne działania.
Eliza Kruczkowska
Prezes Startup Poland

To doskonała wiadomość, że rząd chce wspierać start-upy, które naszym zdaniem są kluczem do innowacyjnej gospodarki. W Polsce istnieje duże środowisko cyfrowe i rozwijająca się społeczność start-upów, a wsparcie tego środowiska, to najefektywniejsze wspieranie innowacji. Mam tylko nadzieję, że słowo start-up nie zużyje się jak modna "innowacyjność". Bo że można to dobrze zrobić pokazuje sukces organizacji takich jak Startup Estonia czy Startup Delta z Holandii, które są finansowane przez lokalny rząd.

Z reformami w zakresie wsparcia sektora nowych technologii mają iść w parze zmiany w systemie podatkowym. Jednym z instrumentów sprowadzających polską gospodarkę na tory innowacyjności ma być ulga podatkowa na wydatki związane z pracami badawczo-rozwojowymi. Polski rząd zamierza iść w ślady silnych ekonomicznie krajów, w których prawodawstwie od lat funkcjonują przepisy promujące przedsiębiorców wdrażających innowacyjne rozwiązania.
źródło: "Dziennik"

Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl