
W Wielkiej Brytanii kodowania uczą się pięciolatki, w Estonii tajniki pisania programów poznają siedmiolatki. W międzyczasie my nadal nie możemy się zgodzić, czy sześciolatkom w szkole nie stanie się krzywda. Jak jednak przekonuje prof. Maciej Sysło z Rady ds. Informatyzacji Edukacji działającej przy Ministrze Edukacji, najmłodsi z komputerami radzą sobie świetnie, a zadaniem edukatorów jest udostępnić im narzędzia, dzięki którym będą mogli swoje informatyczne zdolności rozwijać, również w dziedzinie programowania. Temu właśnie ma służyć nowa podstawa programowa kształcenia informatycznego, której autorem wiodącym jest między innymi prof. Sysło.
Artykuł powstał we współpracy z firmą Samsung.