![Fot. [url=http://www.flickr.com/photos/ladypain/178384326/sizes/o/]Lady Pain (Marta Manso)[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en]CC BY-SA 2.0[/url]](https://m.innpoland.pl/7ac327910107fd74e09b2ab9dd3a7f5b,1500,0,0,0.jpg)
– Dzisiaj w dobie potężnych, zadziwiających maszyn jakimi są komputery, przed kobietami otwierają się możliwości w zupełnie nowej dziedzinie zawodowej: programowania. Profesja ta to nic innego, jak mówienie tym niesamowitym maszynom co i jak mają robić – począwszy od tworzenia prognoz pogody, do przesyłania rachunków od lokalnych sklepów. I jeśli nawet nie brzmi to jak coś, czym mogłaby zajmować się kobieta – w istocie tak właśnie jest – czytamy w artykule zatytułowanym „Komputerowe dziewczyny” zamieszczonego w magazynie Cosmopolitan z 1967 roku.
To się powoli zmienia, ale wciąż wielu ludziom ciężko sobie wyobrazić, że kobiety świetnie prowadzą samochód, są świetnymi programistkami czy kierowniczkami. Stereotypy i uprzedzenia związane z płcią są ograniczające i nie wszystkie dziewczyny po wmawianiu im od dziecka, że różowy to piękny kolor i jednym marzeniem może być sprzątanie, mają w sobie tyle wiary we własne możliwości, że sięgnąć po "męski" zawód.
Odjechane pomysły mają zarówno chłopcy, jak i dziewczyny.
Pewnego dnia przyniosłem na zajęcia robota. Chciałem pokazać, na zasadzie ciekawostki, co można z nim zrobić. Dziewczyny z pierwszej grupy, w której nie ma chłopaków, prawie wyrwały mi laptopa z rąk, a chwilę później robot już zasuwał slalomem przez klasę. Bawiły się tak ponad godzinę. Kolejnego dnia, podczas zajęć z grupą mieszaną reakcja była zupełnie inna. Chłopcy postali, popatrzyli chwilę i się rozeszli.
Skończyłam studia i zaczęłam szukać kolejnego wyzwania. Pracowałam wtedy jako dziennikarka w ogólnopolskim radiu, ale chciałam robić coś więcej. Narzeczony podesłał mi kilka kursów online z kodowaniem - wydawało mi się, że kpi - humanistka w IT? Wyszukał więc w sieci dziesiątki międzynarodowych organizacji kobiecych, które zajmują się ściąganiem kobiet do IT. Powoli dałam się przekonać, że kodowanie to nie tylko zabawa dla chłopaków. Szybko mnie to wciągnęło, bo programowanie łączy moje zainteresowania związane z feminizmem, równouprawnieniem, prawami kobiet z realizacją tych postulatów w praktyce. Środowiska IT udowadnia, że kobiety i mężczyźni są równi. Szybko znalazłam organizacje działające w Krakowie: WebMuses, DjangoGirls, Women in Technology, Geek Girls Carrots. Okazało się, że te jak i inne organizacje poświęcają bardzo dużo energii i czasu na pomoc początkującym programistką. I tak zaczęłam pisać pierwsze linijki kodu. Z czasem utwierdziłam się w przekonaniu, że kodowanie daje mi więcej energii niż ówczesna praca zawodowa i kilka miesięcy przygotowywałam się do zmiany profilu zawodowego.
Artykuł powstał we współpracy z firmą Samsung.