Zła zmiana dla organizatorów imprez biegowych. Bieg Rzeźnika z zakazem trasy przez park narodowy w Bieszczadach

Połonina Wetlińska w Bieszczadach
Połonina Wetlińska w Bieszczadach Fot. AG
Organizatorzy imprez biegowych nie będą mieli łatwo. Władza PiS nie lubi biegaczy. Wcześniej wskazywały na to wypowiedzi publicystów sympatyzujących z nią. Teraz już pierwsze decyzje. Słynny Bieg Rzeźnika w Bieszczadach poinformował właśnie, że nie dostał zgody na trasę przez Park Narodowy. Po ponad dekadzie kultowa impreza szuka nowej trasy. I to na kilkadziesiąt godzin przed wydarzeniem.


Organizator Biegu napisał na Facebooku, że "po latach partnerskich układów z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym w tym roku nie otrzymaliśmy zgody na organizację Biegu Rzeźnika w takim kształcie jak dotychczas".

Minister środowiska tuż przed rozpoczęciem imprezy uznał, że "turyści, którzy w tych dniach wyruszą na wędrówki górskie, oczekując spokoju i kontaktu z dziką przyrodą, będą zmuszeni wymijać się na wąskich ścieżkach z przebiegającymi lub przechodzącymi co chwilę zawodnikami co jest dla wielu nie do zaakceptowania. Poza tym (…) biegacze generalnie mniejszą uwagę zwracają na nawierzchnię szlaku i jego otoczenie (…) a opłata za bilety nie jest w stanie zrekompensować zniszczeń, jakich dokonują biegacze [w Parku]". Zamiast biegać, Park zachęca turystów "do spokojnych wędrówek po wyznaczonych ścieżkach, zwiedzania poznawczego i edukacyjnego służącego obserwacji przyrody i kontemplacji naturalnych krajobrazów".
Bieg Rzeźnika szuka nowej trasy. Organizatorzy zapewniają, że będą pracować "całą noc", by biegacze mogli ruszyć przez góry poza terenem parku narodowego. Komentatorzy na Facebooku są wstrząśnięci. "Ta "dobra zmiana" co wszystko robi na przekór" - napisał jeden z nich. "Ej, ale Kamiński i Hofman byli zapisani" - to komentarz innej osoby. Piszący podkreślają, że Bieg Rzeźnika nie tylko na stałe wpisał się w krajobraz Bieszczad, zawsze był życzliwie przyjmowany i przez mieszkańców i przez turystów. Nigdy też nie było żadnego problemu z zaśmieceniem szlaków, bo śmiecą najbardziej "okazjonalni turyści".

Wielu komentujących łączy decyzję Ministra Środowiska z ogólnym nastawieniem władzy PiS do imprez biegowych. Prawicowy publicysta Dominik Zdort napisał kiedyś, że "bieganie to rozrywka dla ludzi o niezbyt subtelnej umysłowości''. Tym tropem, jak mówi się w Warszawie, podążają władze PZU - spółki skarbu państwa. Ubezpieczyciel jest sponsorem najważniejszych maratonów i półmaratonów w Polsce. Firma jednak po zmianie prezesa na wskazanego przez PIS, przestaje lubić biegających. Rozważane są decyzje o przerwaniu sponsorowania biegowych wydarzeń, które gromadziły dziesiątki tysięcy osób.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.