Superkomputer udawał ludzki mózg. Mocy starczyło tylko na jedną sekundę

Tak wygląda superkomputer, na którym przeprowadzono symulację. Jego moc jest równa mocy 250 tys. komputerów osobistych.
Tak wygląda superkomputer, na którym przeprowadzono symulację. Jego moc jest równa mocy 250 tys. komputerów osobistych. RIKEN ADVANCED INSTITUTE FOR COMPUTATIONAL SCIENCE/KYODO
Naukowcy z Japonii i Niemiec postanowili sprawdzić, czy uda im się odtworzyć aktywność, jaką wykonuje jeden procent mózgu człowieka. Włączyli więc superkomputer, który ma 82 tysiące procesów i… wystarczyło to na jedną sekundę symulacji.


Może się wydawać, że to słaby wynik, zważywszy na to, że giganci pokroju Apple czy Google inwestują coraz więcej pieniędzy w sztuczną inteligencję. Nie mówiąc o tym, że niektóre maszyny zdają już test Turinga, który ma wykazać, czy potrafią myśleć jak ludzie.

Dlatego warto przyjrzeć się, jaką cześć działania organu chcieli odtworzyć badacze w sztucznym środowisku. Chodzi o liczbę 1,73 miliarda komórek nerwowych, które są ze sobą połączone ponad 10 trylionami synaps. Każda komórka miała pamięć o wielkości 24 bajtów. Wystarczy przemnożyć te wielkość by zobaczyć, z jakimi rzędami pamięci naukowcy mieli do czynienia. Na symulację jednej sekundy japoński superkomputer K potrzebował aż 40 minut.

Natomiast cały mózg posiada łącznie 86 miliardów neuronów, połączonych ze sobą trylionami synaps. Co to oznacza? Że nasz najważniejszy organ potrzebuje ogromnych ilości energii, by przesyłać impulsy elektryczne. Przewiduje się, że na symulację całego obszaru mózgu będzie potrzebna maszyna szybsza 100 tysięcy razy niż K.
Entuzjaści sztucznej inteligencji uważają jednak, że eksperyment się powiódł. Dlaczego? Markus Diesman, przewodzący badaniom, twierdzi, że jeśli komputery potrafią współcześnie odtworzyć jeden procent sieci neuronowej, to w ciągu kolejnej dekady będą potrafiły przeprowadzić symulację na poziomie pojedynczej komórki nerwowej.


Dzięki temu można będzie prześledzić, jak nasz mózg pracuje, gdy się uczymy, czujemy, albo jesteśmy chorzy. To ostatnie jest szczególnie istotnie zwłaszcza z perspektywy badań na chorobami umysłowymi. Peter Mcowan, który zajmuje się badaniami nad umysłem, porównuje symulacje do wielopasmowej autostrady, gdzie skupiamy się nad zbudowaniem, ale nie jesteśmy jeszcze w stanie prześledzić ruchu, jaki będzie się na niej odbywać.

Na supermaszyny, które będą równe człowiekowi, będziemy musieli poczekać. Ale już teraz podobne eksperymenty mogą przysłużyć się badaniom na ludzkim mózgiem i lepiej go zrozumieć. Na razie tylko udaje jego pracę, ale może rozwinąć się w stronę, która pozwoli odkryć, jak pracuje.

Źródło: Motherboard

Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0Podwójna jakość produktów w Europie potwierdzona. Ale to nie Polacy są gorszym sortem
0 0"Zielone kłamstwo" w Polsce. Tak próbują cię nabrać wielkie firmy
0 0Buty i piłki Adidasa polecą w kosmos. Chodzi o coś więcej niż trening dla astronautów
0 0Plan Szwedów: ZERO ofiar śmiertelnych na drogach. Oto czego możemy się od nich nauczyć
0 0Wyniki finansowe Ubera znów nisko pod kreską. Inwestorzy tracą cierpliwość

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Ujawniają kulisy współpracy ze znaną siecią sklepów. Dziesiątki milionów długów i próby samobójcze
0 0Sapkowski przyznaje, że spór z CD Projektem go przerósł. "Pieniądze nic dla mnie nie znaczą"

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili