6 porad, jak zorganizować biuro w domu, by się nie wykończyć

Praca w domu jest wygodna przez pierwszy czas, potem efektywność często spada. Przeczytajcie nasze rady - jak pracować w domu i nie zwariować
Praca w domu jest wygodna przez pierwszy czas, potem efektywność często spada. Przeczytajcie nasze rady - jak pracować w domu i nie zwariować Fot. Pixabay
Zadania muszą zostać wykonane, to podstawowa zasada, nieważne, skąd się pracuje. Ale poza tym, biuro w domu rządzi się swoimi prawami. Liczą się nawet takie drobiazgi, jak garnitur lub jego brak, czy makijaż. Warto poznać reguły gry, by nawet podczas home office – pozostać profesjonalistą.


Kto siedzi przy biurku w szlafroku – nie brzmi profesjoalnie przez telefon, twierdzi niemiecki magazyn „Spiegel” i zasypuje czytelnika dobrymi radami na temat pracy w domu. Problem tylko z pozoru brzmi zabawnie, domowe biuro dotyczy coraz większej liczby osób. Niedawno nawet jedna z największych polskich gazet wysłała tam swoich pracowników. Z różnym zresztą skutkiem.


Praca w domu łączy się z niewykonalnym szpagatem między efektywnością pracy, lojalnością wobec pracodawcy i życiem rodzinnym, które przecież nie ustaje, gdy my pracujemy obok.

Z czym trzeba się mierzyć? Pojawiają się nawet takie pytania, czy osobę, która odwiedza nas w domu zawodowo, wypada prosić o ściągnięcie butów. Jakie są więc podstawowe zasady domowej pracy?

1. Odseparuj miejsce pracy i ustaw dobrze kierunek siedzenia

Jeśli macie własny pokój do pracy, to świetnie. Zamknięte drzwi są jasnym sygnałem „Nie przeszkadzać”. Ale nawet jeśli nie – koniecznie wydzielcie przestrzeń roboczą. Mieć jeden stół do pracy, odgrodzić się szafką czy segregatorami. To jest miejsce wykonywania obowiązków.
Pomoże to skupić się myślami na pracy, a po jej opuszczeniu - „wyjść mentalnie” z biura.

2. Postaw granice

Jasno wydzielone godziny pracy wpływają na efektywność. Łatwiej też powiedzieć własnemu dziecku czy partnerowi, że chwilowo nie jest się osiągalnym. Warto sięgnąć po niewerbalne symbole, jeśli nie można zamknąć za sobą drzwi. Nawet krawat lub właśnie – zajęcie miejsca przy stole do pracy będzie jasnym przekazem, że teraz pracujemy.

3. Ubranie i styl

Elegancja ubioru to prezent, który sami sobie podarujemy. Niekoniecznie musi się ona łączyć z garniturem, ale – sprawdźcie sami – dbanie o styl mocno przekłada się na komfort pracy. Do tego zalicza się też fryzura, a nawet makijaż! Tak, by wyglądać na gotowych do wyjścia do biura lub wizyty u klienta. Sprytna porada brzmi – by zawsze mieć na sobie jedną w miarę elegancką rzecz, jak koszulę do dżinsów czy ołówkową spódnicę.

Spiegel twierdzi, że do ważnych rozmów telefonicznych koniecznie trzeba ubrać się tak, jakby rozmówca nas widział. Również buty. Wtedy głos brzmi profesjonalnie, a zachowanie jest poważniejsze. I nie każcie zdejmować ich gościom...

4. Czas pracy i przerwy

Rytm pracy w biurze wyznacza (głównie ;-) szef, w domu nikt was nie pilnuje. Z jednej strony zagraża to, że do biura usiądziemy w południe, z drugiej – że nigdy jej nie skończymy. Czas poświęcony na pracę rozpełznie się po całym naszym dniu, a przecież wcale nie musi tak być. Poza tym, nasi współpracownicy muszą wiedzieć, kiedy mogą do nas dzwonić, a kiedy już nie. Dobrze jest zaplanować sobie jeszcze dzień wcześniej zadania i priorytety.


Kolejna sprawa to przerwy. I znowu to samo, albo nie będziemy w ogóle robić przerw, albo zejdzie nam na nich pół dnia. Dlatego warto je robić o tej samej porze, wyjdźcie do kuchni czy na balkon, popatrzcie w niebo. Oderwijcie się fizycznie od biurka.

5. Rytuały

By za dnia pracować, a wieczorem wypoczywać w tym samym mieszkaniu lub nawet pomieszczeniu, trzeba to sobie dobrze zorganizować, by mentalnie „wyjść z pracy”. Dlatego mogą pomóc rytuały przy rozpoczynaniu i zakańczaniu pracy. Rano zakładamy krawat, a wieczorem – sprzątamy biurko lub włączamy określoną (triumfalną?) muzykę.

6. Równowaga między pracą i życiem prywatnym

W niektórych zawodach praca nigdy nie jest skończona, co najwyżej ją przerywamy i odkładamy do następnego dnia. Maile ciągle spływają, telefon ciągle dzwoni. Na dłuższą metę – tak się nie da. Nie tylko wykończymy się psychicznie, ale również rozpuścimy naszego szefa, dla którego będziemy dostępni 24 godziny na dobę. Dlatego – chodzi nie tylko o granice czasowe. Niektórych projektów nie da się po prostu przeprowadzić samodzielnie w domu, wymagają pracy zespołowej.

Poza tym – siedzenie non stop w domu grozi samotnością. Gdy życie towarzyskie nie rozwija się samo z siebie przez spontaniczne kontakty z ludźmi – trzeba o nie zadbać. Umówić się ze znajomymi, zapisać się na zajęcia sportowe. Gdy ktoś na nas czeka na zewnątrz, łatwiej wyjść z domu.

Źródło: Spiegel

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Od spalonej wątróbki do wynalezienia internetu. Fascynujący życiorys Paula Barana
0 0O pracy w tym miejscu marzą tysiące. Właśnie ruszyła rekrutacja dla Polaków
0 0Czy można przeklinać w pracy? Odpowiedź jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje
0 0Syn twórcy plastikowych toreb o intencji ojca. „Zostały wynalezione, by chronić planetę”
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0VAT na e-booki spadł, ceny ani drgną. Czytelnicy są wściekli, ale nie znają całej prawdy

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili