
Jedni szukają jednorożca, inni kopiują pomysły, które odniosły sukces, lub pozyskują z rynku najlepszych ludzi. Trzy filozofie budowania startupów, sprawdzone na Zachodzie, na pewno warto znać, ale niezależnie od nich trzeba pamiętać, że firmę tworzy się z ludźmi, dla ludzi i dzięki ludziom.
REKLAMA
Amerykanie wierzą w jednorożce, więc ciągle ich szukają. Jak wiadomo, zwierzę to występuje niezmiernie rzadko, jeśli w ogóle istnieje… zatem i my poniekąd marzymy o znalezieniu jednorożca – czyli firmy wartej ponad 1 mld dolarów. Jednak aby to się spełniło, trzeba tworzyć biznesy, które mogą rozwijać się na dużą skalę. Można to robić na różne sposoby.
Po pierwsze: wizja
Peter Thiel, autor głośnej, choć nieco przereklamowanej książki „Zero to one”, należy do grupy inwestorów i przedsiębiorców z tzw. mafii PayPala i mocno wierzy w jednorożce. Sprzeciwia się myśleniu, dominującemu w społeczeństwie, że nie ma już ważnych problemów do rozwiązania. Przekonuje, by budować firmy z dalekosiężną wizją (jak kolonizacja Marsa, o czym marzy SpaceX), gdyż tylko takie mogą stać się jednorożcami.
Peter Thiel, autor głośnej, choć nieco przereklamowanej książki „Zero to one”, należy do grupy inwestorów i przedsiębiorców z tzw. mafii PayPala i mocno wierzy w jednorożce. Sprzeciwia się myśleniu, dominującemu w społeczeństwie, że nie ma już ważnych problemów do rozwiązania. Przekonuje, by budować firmy z dalekosiężną wizją (jak kolonizacja Marsa, o czym marzy SpaceX), gdyż tylko takie mogą stać się jednorożcami.
W To Reforge uważamy, że wizja jest ważna, ale nie wystarczy, aby odnieść sukces. Trzeba ją jeszcze zrealizować.
Ctrl C + Ctrl V
Niemcy mają nieco inne podejście. Berliński Rocket Internet, stworzony przez braci Samwerów, nie sili się na innowacyjność i po prostu kopiuje to, co innym już gdzieś się udało. Słynie z zatrudniania ludzi z doświadczeniem w największych firmach konsultingowych. Każdy biznes, który wypuszcza spod swoich skrzydeł, buduje według tych samych założeń: wykorzystać sprawdzony model biznesowy, znaleźć dla niego nowy rynek (np. w Afryce, Ameryce Południowej czy Europie Środkowo-Wschodniej) oraz szybko i efektywnie w niego zainwestować. Jeśli jednak nowy projekt nie rozwija się dość szybko na wielu rynkach i nie przynosi oczekiwanych zysków, jego życie jest krótkie. Rocket równie szybko zamyka nowe projekty, jak je zaczyna.
Niemcy mają nieco inne podejście. Berliński Rocket Internet, stworzony przez braci Samwerów, nie sili się na innowacyjność i po prostu kopiuje to, co innym już gdzieś się udało. Słynie z zatrudniania ludzi z doświadczeniem w największych firmach konsultingowych. Każdy biznes, który wypuszcza spod swoich skrzydeł, buduje według tych samych założeń: wykorzystać sprawdzony model biznesowy, znaleźć dla niego nowy rynek (np. w Afryce, Ameryce Południowej czy Europie Środkowo-Wschodniej) oraz szybko i efektywnie w niego zainwestować. Jeśli jednak nowy projekt nie rozwija się dość szybko na wielu rynkach i nie przynosi oczekiwanych zysków, jego życie jest krótkie. Rocket równie szybko zamyka nowe projekty, jak je zaczyna.
W To Reforge chcemy budować rentowne biznesy. Zarówno takie, które są zainspirowane pomysłami już istniejącymi, jak i takie, które - jako innowacje - rozwiązują ważne problemy. Oba podejścia mogą prowadzić do sukcesu. Z jednym zastrzeżeniem: każdy projekt musi odpowiadać zespołowi i jego kompetencjom oraz pasować do specyfiki rynku i naszych obecnych biznesów, aby wytworzyła się synergia. Poza tym, ćwiczenie rodzi mistrza – po zbudowaniu kilku sklepów internetowych znacznie łatwiej jest stworzyć kolejny. Dlatego my działamy w dziedzinach, na których świetnie się znamy, jak choćby łączenie świata online z offline, mobile czy health and beauty. Nasza filozofia jest następująca: najpierw rozpoznajemy potrzeby, potem szukamy rozwiązań. Na tym opiera się kilkanaście obecnych projektów. Działając w ten sposób, jesteśmy efektywni, ponieważ mamy wiele narzędzi, które pozwalają nam identyfikować problemy potencjalnych klientów. Pamiętajmy o jednym: im większe problemy, tym większy biznes, który je rozwiązuje.
Pomoc młodym startupowcom
Paul Graham, założyciel słynnego funduszu i inkubatora Y Combinator, za najważniejszy etap uważa narodziny pomysłu i opracowanie koncepcji. Wtedy to początkujący przedsiębiorcy powinni dostać mocne wsparcie. Dwa razy do roku Y Combinator zaprasza około setkę zespołów założycielskich na swój trzymiesięczny startupowy bootcamp. Każdy zespół dostaje po 120 tys. dolarów. W czasie tych kilkunastu tygodni pomysłodawcy dopracowują swój projekt pod okiem mentorów i innych uczestników programu.
Paul Graham, założyciel słynnego funduszu i inkubatora Y Combinator, za najważniejszy etap uważa narodziny pomysłu i opracowanie koncepcji. Wtedy to początkujący przedsiębiorcy powinni dostać mocne wsparcie. Dwa razy do roku Y Combinator zaprasza około setkę zespołów założycielskich na swój trzymiesięczny startupowy bootcamp. Każdy zespół dostaje po 120 tys. dolarów. W czasie tych kilkunastu tygodni pomysłodawcy dopracowują swój projekt pod okiem mentorów i innych uczestników programu.
W To Reforge też to praktykujemy, choć w nieco innej formie: ludzi, którzy mają pomysł na biznes, bierzemy pod swoje skrzydła. Współpracujemy stacjonarnie (wtedy korzystają oni z tych samych udogodnień, co nasi pracownicy) lub na odległość. I chociaż nie wiemy, czy ich pomysł się sprawdzi, a biznes się uda, choć widzimy wiele niedociągnięć, pomagamy. Robimy tak zawsze, gdy w pomyśle i zespole widzimy duży potencjał.
Co z tą Polską?
Przykłady filozofii Thiela, Grahama i braci Samwerów odnoszą się do topowych, globalnych środowisk startupowych. Wierzę, że i w Polsce mogą takie powstać. W To Reforge inspirujemy się ich działaniami, ale wykorzystujemy tylko to, co naszym zdaniem najlepiej sprawdzi się w polskich warunkach. Dlatego zbudowaliśmy silny zespół i mocne kompetencje wewnątrz firmy, by w jej ramach tworzyć nowe projekty biznesowe od razu na wielu zagranicznych rynkach. Jednocześnie jesteśmy startupem, więc nieustannie się uczymy, wciąż szukamy najlepszych rozwiązań, stale testujemy i elastycznie dostosowujmy się do potrzeb biznesowych.
Przykłady filozofii Thiela, Grahama i braci Samwerów odnoszą się do topowych, globalnych środowisk startupowych. Wierzę, że i w Polsce mogą takie powstać. W To Reforge inspirujemy się ich działaniami, ale wykorzystujemy tylko to, co naszym zdaniem najlepiej sprawdzi się w polskich warunkach. Dlatego zbudowaliśmy silny zespół i mocne kompetencje wewnątrz firmy, by w jej ramach tworzyć nowe projekty biznesowe od razu na wielu zagranicznych rynkach. Jednocześnie jesteśmy startupem, więc nieustannie się uczymy, wciąż szukamy najlepszych rozwiązań, stale testujemy i elastycznie dostosowujmy się do potrzeb biznesowych.
Niezależnie, jaką filozofię stosuje przedsiębiorstwo (lub jaką będzie stosować), człowiek jest i będzie w tym wszystkim najważniejszy. Firmy tworzymy przecież z ludźmi, dla ludzi i dzięki ludziom. W praktyce czerpmy z wielu różnych podejść, sprawdzajmy je w praktyce i jeśli tylko wnoszą realną wartość do tego to, co robimy, na stałe wprowadzajmy je w nasz ekosystem. Najtrafniej ujął to chyba ten, kto ze startupami nie miał wiele wspólnego - Benjamin Franklin: „When you are finished changing, you are finished”.