Twórcy legendarnej Pyty poszli ze sobą na noże. Zdradzają nam kulisy skandalu w grupie

Paweł "Koza" Kozerski i Grzegorz Zacharjasiewicz, obecnie jedyni członkowie Pyty.
Paweł "Koza" Kozerski i Grzegorz Zacharjasiewicz, obecnie jedyni członkowie Pyty. Youtube
Twórczość Pyty stanęła pod znakiem zapytania. Wszystko przez konflikt, który rozgrywa się pomiędzy jej twórcami. W rozmowie z INN:Poland dawni przyjaciele zdradzają, co spowodowało rozłam.

Nagrywali pierwsze filmiki, kiedy Abstrachuje chodzili jeszcze do podstawówki, a Youtube był znany tylko w USA. To prawdziwi pionierzy internetowej kariery w Polsce, a ich kanał ma ponad 160 tys. subskrypcji. Są ambasadorami niesmacznych żartów i stale prowokują. Po ponad dekadzie działalności zespół Pyta.pl zdecydował rozstać się z jednym ze swoich założycieli. Wszystko jednak odbywa się w atmosferze skandalu i obnażania patologii, jaka zalega w polskim internecie.

Róźnice "kreatywne"
Eskalacja problemu nastąpiła kilka dni temu. Piotr „Koza” Kozerski w rozmowie z INN:Poland tłumaczy, że Mikołaj „Jaok” Janusz domagał się uprawnień administracyjnych na ich kanale w serwisie Youtube.

– Jaok mógł wrzucać filmiki, ale nie mógł wprowadzać poważniejszych zmian na naszym kanale. Tylko ja mam uprawnienia administratora, bo chciałem mieć nad nim pełną kontrolę – tłumaczy Koza. – Przez to nasze relacje zaczęły się psuć. Poza tym Mikołajowi nie podobało się, w jaką stronę idą nasze materiały, do tego wymusił na nas przejście do agencji interaktywnej. Stąd ta nieufność – mówi.

Zdaniem Kozerskiego, tworzenie filmików pod szyldem Pyty służyło początkowo tylko zabawie. Atmosfera zaczęła się zagęszczać, kiedy w 2012 roku zespół rozpoczął współpracę z radiem TOK FM przy tworzeniu autorskich audycji i pojawiły się pierwsze poważne pieniądze.


Od tamtego czasu członkowie przewijali się również przez inne stacje, także telewizyjne, jak Rbl.tv. Jaok zagościł dłużej w odbiornikach, pracując do końca kwietnia bieżącego roku w Antyradiu, skąd został zwolniony w atmosferze skandalu.

Jak przyznaje Koza, konflikt w Pycie nabierał rozpędu od kilku miesięcy. Dochodziło do sprzeczek na kilku polach. Materiały, tworzone przez Kozerskiego, były zdaniem Jaoka uwłaczające godności rozmówców (ich stałymi bohaterami byli alkoholicy i ludzie bezdomni). Koza odbija piłeczkę i podkreśla, że każdy z nich dostawał wynagrodzenie, a nagrywanie odbywało się za ich przyzwoleniem.

Jak nie wiadomo o co chodzi...
Najbardziej wspólników poróżniła kwestia współpracy z agencją Epic Makers, zajmującą się produkcją autorskiego wideo dla Internetu. Chociaż zespół Pyty był przeciwny współpracy, głównie z powodu osobistych waśni z zarządzającymi agencją, Janusz miał nalegać, by włączyć swój kanał do sieci partnerskiej.
W maju 2015 roku Youtuberzy ostatecznie zawarli umowę z agencją. Piotr mówi w rozmowie, że Mikołaj, do którego trafiały pieniądze za materiały, nie przekazał należnej mu doli ani razu, a Grzegorz Zacharjasiewicz, trzeci stały członek Pyty, dostał tylko ułamek zarobionej kwoty. Koza zaprezentował również historię przelewów z konta bankowego, które jego zdaniem udowadniają, że Mikołaj pobierał zapłatę za zarobkowe projekty, w których nie brał nawet udziału.

Co na to Jaok? Ten kwituje sprawę krótko – tylko winny się tłumaczy, a wszelkie oskarżenia to kłamstwa, które mają na celu zemstę za brak akceptacji dla kierunku, w jakim miała kierować się działalność Pyty. – Koza i reszta stosują chwyty godne gangsterów. Chcą mnie zastraszyć i poniżyć – tłumaczy w rozmowie z INN:Poland. – Wszystko co mówią to cyniczne kłamstwa, do tego znęcają się nad ludźmi – oskarża dawnych współpracowników.

Jaok odpowiada również na argumenty związane z przejściem do Epic Makers. Jego zdaniem, to Kozerski był zadowolony z możliwości przejścia do agencji, a obecne wypowiedzi są zemstą za próbę odejścia Janusza z zespołu Pyty.

Na razie Pyta nie zamierza zaprzestać swojej działalności, Jaok natomiast cieszy się, że opuścił, jego zdaniem, toksyczne środowisko. – Nie chcę żadnych pieniędzy, tylko tego, by dali mi święty spokój – konkluduje.

Obie strony zapewniają, że nie chcą iść na noże. Jednak ton wypowiedzi zarówno Kozy, jak i Jaoka wskazują, że cała sytuacja potoczy się w kierunku otwartego konfliktu. Obie strony oskarżają się o oszczerstwa i mijanie się z prawdą. Skandal na pewno odbije się w środowisku polskich Youtuberów i może mieć przykre konsekwencje dla całej branży. Wizerunek „pozytywnych wariatów” z kamerą ustąpił miejsca brutalnemu i bezwzględnemu konfliktowi z pieniędzmi w tle.

Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Bartłomiej BaranowskiBartłomiej Baranowski

Ponad roku temu polscy widzowie mogli zobaczyć, jak wygląda proces wydawania gry przez małe niezależne studio. Film dokumentalny „Wszystko z nami w porządku” ukazuje trud tworzenia produkcji „Lichtspeer”. O grach i o filmie porozmawiałem z twórcami gry oraz reżyserem filmu.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.