
Lepiej późno, niż wcale – tą maksymą kierowano się zapewne w Krakowie, decydując się na start nowego systemu rowerów miejskich w środku października. Tymczasem warszawskie Veturilo za półtora miesiąca kończy swoją tegoroczną działalność.
REKLAMA
Nowy i – trzeba przyznać – innowacyjny system rowerów miejskich był zapowiadany przez firmę BikeU już od kilku miesięcy. Jednoślady wyposażone są w system GPS, dzięki któremu użytkownik może za pomocą aplikacji sprawdzić dostępność rowerów na danym obszarze, a także zarezerwować sobie jeden z nich. Co więcej, cykliści mają możliwość pozostawienia pojazdu w dowolnym, choć zgodnym z regulaminem, miejscu.
Opieszałość urzędników sprawiła jednak, że krakowianie nie nacieszą się tą nowinką zbyt długo. Miasto podpisało umowę z operatorem dopiero w lipcu, a cały system wystartował 13. października. Pech chciał, że jesienna pogoda nie zachęca w tym roku do rowerowych wycieczek.
Dla porównania – w Warszawie Veturilo oficjalnie kończy sezon z końcem listopada. Według zapowiedzi, krakowski system wypożyczania ma być co prawda czynny przez cały roku, pytanie tylko, ilu mieszkańców będzie nim zainteresowanych, kiedy temperatura spadnie poniżej zera?
W tym roku mieszkańcy Grodu Kraka już się nie najeżdżą, ale nic straconego. BikeU zapowiada, że od kwietnia 2017 roku na ulicach Krakowa pojawi się 1500 rowerów rozlokowanych na 150 stacjach na terenie całego miasta.
źródło: Dziennik Polski
