
Uniwersytet – miejsce, które ma nam pomóc w spełnieniu marzeń o naszej karierze. Świat ma stanąć przed nami otworem. To jednak scenariusz dla tych, którzy nie muszą dorabiać, by się utrzymać. Na resztę czeka niestety twarda rzeczywistość, w której nie zawsze starczy pieniędzy od rodziców do pierwszego.
Studenci z Uniwersytetu Gdańskiego nie muszą się już martwić – tamtejsze biuro karier na swojej Facebookowej stronie zamieściło oferty pracy od takich firm jak Biedronka czy Tesco.
Skąd pomysł na propozycję takiej formy zarobku przez uniwersytecką komórkę? Intencje były oczywiście dobre i szczere – Izabela Charun, która pracuje w biurze karier, tłumaczy portalowi Trójmiasto, że oferty pracy z hipermarketów czy dyskontów są kierowane przede wszystkim do tych studentów, którzy potrzebują szybkiego zarobku. A takie właśnie są dostępne w dziale obsługi klienta czy w magazynie.
Uczelnia zazwyczaj proponuje prace, staże czy kursy powiązane z jej profilem – a temu trudno przypisać pracę w dyskoncie. Charun jednak broni pomysłu.
Izabela Charun, biuro karier Uniwersytetu Gdańskiego
Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl
