W rosyjskiej sieci handlowej Piateroczka pojawiły się ostrzeżenia dla klientów przed produktami pochodzącymi z Polski
W rosyjskiej sieci handlowej Piateroczka pojawiły się ostrzeżenia dla klientów przed produktami pochodzącymi z Polski 123Vadim Ginzburg/zdjęcie seryjne

W rosyjskiej sieci handlowej Piatieroczka pojawiły się ostrzeżenia dla klientów przed produktami pochodzącymi z Polski. Na torebkach z polskimi przyprawami znaleźć można naklejki mówiące, że towar został wyprodukowany na terytorium wrogiego kraju. Sieć odcięła się jednak od tego procederu.

REKLAMA
– Uwaga! Dany towar wyprodukowano na terytorium kraju prowadzącego wrogą politykę wobec Rosji – naklejki z taką treścią pojawiły się na torebkach z koperkiem, przyprawami do wieprzowiny i ziołami do sałatek w jednym z moskiewskich sklepów Piatieroczki.
Przedstawiciele sklepu w rozmowie z „Echem Moskwy” odcięli się jednak od tej praktyki, zapewniając, że sieć nie ma z tym nic wspólnego. Ich zdaniem, przyklejanie naklejek na polskich przyprawach może być dziełem... klientów.
Piatieroczka była wcześniej obiektem ataków rosyjskich aktywistów. Naloty na jej sklepy robili członkowie związanej z Kremlem grupy „Świnki przeciw”, starając się wykazać, że sieć sprzedaje produkty z krajów obłożonych przez Władimira Putina embargiem handlowym.
Jak zauważa jednak "Gazeta Wyborcza", aktywistów w Piatieroczce nikt od pewnego czasu nie widział. Skąd więc na importowanych z Polski przyprawach wzięły się ośmieszające sklep naklejki? Internauci dopatrują się podstępu. – Pracownik Echa Moskwy „przypadkowo” znalazł worek – ironizuje jeden z nich.
źródło: Gazeta Wyborcza

Napisz do autora: adam.sienko@innpoland.pl