Polak stworzył robota, który wyręczy pszczoły. Jego nazwa musiała zostać zaakceptowana przez...twórców Gwiezdnych Wojen

Polski naukowiec stworzył pierwszego na świecie robota-zapylacza
Polski naukowiec stworzył pierwszego na świecie robota-zapylacza 123rf.com/Ratchapol Yindeesuk/zdjęcie seryjne
B-Droid, bo tak nazywa się urządzenie stworzone przez naukowca z Politechniki Warszawskiej, jest latającym urządzeniem do zapylania roślin. To prawdopodobnie pierwsza tego typu konstrukcja na świecie.


B-Droid to w rzeczywistości nieco zmodyfikowany, czterowirnikowy dron. Jego twórcą jest dr Rafał Dalewski z Wydziału MEiL Politechniki Warszawskiej. Naukowiec dostał kilka lat temu grant z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na budowę urządzenia do zapylania kwiatów.

Wynalazek jest sterowany automatycznie za pomocą komputera. Ten połączony jest z umieszczonymi na dronie kamerami, które rozpoznają położenie kwiatów i samego urządzenia. Użytkownik nie ma możliwości sterowania, do jego dyspozycji pozostaje tylko jeden przycisk, który zatrzymuje cały system.

Badacz postanowił, że nazwa jego wynalazku nie będzie jednak nawiązywać do słowa „drone”, które po angielsku oznacza trutnia – samca pszczoły – który nie zapyla roślin. Ostateczną nazwę B-Droid musiał jednak skonsultować z twórcami „Gwiezdnych Wojen”, którzy mają prawa do słowa „droid”. Ci na szczęście nie robili żadnych problemów.


Naukowiec przyznaje jednak, że urządzenie jest wciąż w fazie testów. Zanim trafi do komercyjnego wykorzystania upłynie więc jeszcze trochę czasu.

źródło: naukawpolsce.pap.pl

Napisz do autora: adam.sienko@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Okazała się takim hitem, że rzucił pracę i założył firmę
DZIEJE SIĘ 0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
DZIEJE SIĘ 0 0Przepis PiS-u na bezkarność. Człowiek partii na czele najważniejszego organu kontroli w państwie
BIZNES 0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł