
Polska karta płatnicza może i brzmi dumnie, ale eksperci odradzają jej wdrożenie. Ministerstwo Rozwoju nie daje jednak za wygraną i chce wdrożyć swój projekt. I to za wszelką cenę.
REKLAMA
Na portalu Cashless możemy przeczytać opracowanie opinii Związku Banków Polskich na temat wdrożenia prac nad stworzeniem polskiej karty płatniczej. Delikatnie mówiąc, nie jest on pochlebny dla pomysłu resortu rozwoju.
Jak czytamy, przedstawiciele kilkunastu banków (również państwowego PKO BP) stanowczo nie rekomendują tworzenia od podstaw nowego schematu płatniczego opartego o kartę. Jedynym uzasadnieniem dla takiego ruchu byłoby wprowadzenie jej do ruchu i dla klientów dużych polskich banków z dnia na dzień. To jednak byłoby bardzo trudne – instytucje finansowe mają bowiem podpisanie długoletnie kontrakty z międzynarodowymi organizacji. Ich zerwanie wiązałoby się z utratą dużych bonusów, które od nich płyną.
Kolejnym zgrzytem jest niemożność ustalenia, kto miałby wiedzieć prym w procesie budowy polskiej karty. Mówi się o Krajowej Izbie Rozliczeniowej (KIR) lub Polskim Standardzie Płatności. Wszystkie koszty procesu przeszłyby jednak na banki, które są udziałowcami obu spółek.
Czy istnieje zatem jakaś alternatywa? Oczywiście. Zespół ekspertów proponuje, by skupić się na rozwoju działających już rozwiązań mobilnych. Chodzi przede wszystkim o system Blik. Inną propozycją jest utworzenie tworu o nazwie federacyjny schemat krajowy. Polegałoby to na tym, że obecne na polskim rynku podmioty, lub te które planują wejście na ten rynek, mogłyby pełnić rolę krajowego schematu płatniczego po spełnieniu określonych przez zespół warunków.
Więcej na temat polskiej karty płatniczej będzie wiadomo 12 grudnia bieżącego roku. Wtedy bowiem odbędzie się posiedzenie komitetu sterującego programem "Od papierowej do cyfrowej Polski". Podczas jego trwania, bankowcy zaprezentują wyniki prac zespołu, który został powołany do przeanalizowania budowy krajowego schematu płatniczego.
Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl
