Tyskie Tesco zanotowało dużą wpadkę i to w okresie najbardziej wzmożonej fali zakupów
Tyskie Tesco zanotowało dużą wpadkę i to w okresie najbardziej wzmożonej fali zakupów Anna Lewańska/Agencja Gazeta; facebook.com/Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!

Żywe karpie wijące się na podłodze sklepu – widok jaki zastali klienci tyskiego Tesco przypominał krajobraz po przejściu jednej z biblijnych plag. Przyczyna, jak to zazwyczaj bywa, okazała się jednak dużo bardziej prozaiczna. Basen, w którym pływały karpie uległ po prostu rozszczelnieniu.

REKLAMA
Sytuacja, której świadkiem byli klienci Tesco w Tychach, nie nastrajała do świątecznych zakupów. Jeden z użytkowników portalu Wykop wrzucił zdjęcie kilkudziesięciu żywych karpi, które porozrzucane były po całej alejce sklepowej.
Obrazek od razu wykorzystały organizacje broniące praw zwierząt. Zdjęcie z odpowiednim komentarzem pojawiło się np. na facebookowym profilu Fundacji Viva. Organizacja zbiera podpisy pod bojkotem konsumenckim wobec sklepów, które oferują swoim klientom zakup żywych ryb.
Jak dowiedział się portal gazeta.pl, przyczyną niecodziennej sytuacji było rozszczelnienie basenu. Biuro prasowe Tesco zapewniło jednocześnie, że dzięki szybkiej reakcji personelu udało się przetransportować żywe ryby do innych zbiorników z wodą.