
W 2012 roku Disney kupił studio LucasArts za ponad 12 miliardów złotych. Powiedzieć, że inwestycja miała sens, to nic nie powiedzieć. Samo „Przebudzenie Mocy”, czyli siódma część historii, rozgrywająca się w odległej galaktyce, przyniosła sześć miliardów złotych przychodu, przy koszcie produkcji rzędu miliarda złotych. Cały czas mówimy tu tylko o filmie, nie wliczając licencjonowanych gadżetów. „Łotr Jeden”, który właśnie wszedł na ekrany kin, kosztował mniej – na jego wyprodukowanie wydano „tylko” 800 milionów złotych. I tak, Disney już może liczyć, że wydane pieniądze zwrócą się z piękną nawiązką. Bo to dobry film. Tylko i aż dobry film.
Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl
